Śmierć w samotności. Sprawa tajemniczego ciała w Otwocku rozwiązana?

Są pierwsze ustalenia śledczych w sprawie zwłok znalezionych w jednym z domów w Otwocku. Prawdopodobnie zmarłą jest seniorka, która samotnie mieszkała w budynku, gdzie zawalił się dach. Kobieta mogła nie żyć od wielu miesięcy. Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną jej śmierci i czy ze względu na stan ciała w ogóle uda się ją ustalić.

Zawalony dach odsłonił tragedię

W czwartek, 20 sierpnia, przed południem służby pojawiły się przy jednym z domów na obrzeżach Otwocka. Zawaliła się tam część dachu. Gdy ratownicy weszli do środka, okazało się, że budynek skrywa znacznie smutniejszą historię. Znaleźli tam tajemnicze ciało.

Początkowo nie było wiadomo, kim jest zmarła osoba ani czy jej śmierć może mieć jakikolwiek związek z zawaleniem dachu. Teraz wiadomo dużo więcej. Zmarłą jest kobieta, a stan zwłok wskazuje, że śmierć nastąpiła na długo przed zawaleniem budynku.

Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy dotarli do mężczyzny, który przekazał, że w domu samotnie mieszkała jego matka. Syn od dłuższego czasu nie miał z nią kontaktu. Wszystko wskazuje na to, że odnalezione zwłoki mogą należeć właśnie do niej.

– Śledczy pobrali materiał DNA ze zwłok oraz od mężczyzny. Badania mają potwierdzić, czy zmarła to faktycznie jego matka – przekazała nam prok. Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Mogła nie żyć od wielu miesięcy

Rysuje się niezwykle smutny scenariusz. Seniorka mogła umrzeć samotnie we własnym domu, a przez wiele miesięcy nikt nie wiedział o tragedii. Nikt nie zapukał do drzwi, nikt nie zadzwonił, nikt nie wszczął alarmu. Dopiero kiedy runęła część dachu, do domu weszły służby.

Gdyby nie to, ciało kobiety mogłoby pozostać tam jeszcze bardzo długo.

Nie wiadomo natomiast, co doprowadziło do jej śmierci. Zwłoki były w zaawansowanym stanie rozkładu, dlatego ustalenie przyczyny zgonu może być bardzo trudne. Po tak długim czasie śledczy mogą po prostu nie być w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kobieta zmarła.

Historia z Otwocka przypomina o samotnych seniorach, którzy czasem przez całe dni nie mają z kim zamienić słowa. Jeśli od dawna nie widzieliśmy starszego sąsiada, dobrze po prostu zapukać i sprawdzić, co u niego. Tak samo z rodziną, nawet jeśli kontakt z czasem się rozluźnił. Telefon czy krótka wizyta to nie tylko sposób, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Dla kogoś, kto żyje samotnie, może to być jedyny kontakt z drugim człowiekiem tego dnia. Jedyny moment, kiedy może poczuć, że ktoś o nim pamięta.

Rozmowa z St. post. Klaudia Węcłaś II Wicemiss Polski

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki