Śmiertelny wypadek pod Piasecznem. Kierowca zginął na miejscu [ZDJĘCIA]

2019-08-13 10:54 AGO

Tragedia w Brześcach pod Piasecznem. Zderzyły się dwa samochody, a następnie wjechał w nie kolejny pojazd. Jedna osoba nie żyje, druga w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Występują duże utrudnienia komunikacyjne.

Do zdarzenia doszło chwilę po godzinie 6 rano. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do poślizgu na lekkim łuku drogi, a kierowca ciężarówki zjechał na przeciwległy pas ruchu. Policjanci podkreślają jednak, że są to jedynie wstępne ustalenia i jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o winie któregokolwiek z kierowców.

- W samochód ciężarowy uderzył opel osobowy. Kierowca zmarł. Jego tożsamość jest dopiero ustalana. Jest to mężczyzna około 30 roku życia. Kierujący ciężarówką to 52-letni mężczyzna. Na te dwa pojazdy najechał jeszcze samochód transportowy - fiat. Osobom podróżującym tym pojazdem nic się nie stało. Na miejscu pracuje prokurator - informuje nadkom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie.

52-letni kierowca ciężarówki jest w stanie ciężkim. Został zabrany do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Na tę chwilę nie wiadomo jaki był stan trzeźwości kierowców. Wszyscy zostaną przebadani na obecność alkoholu, ale na tę chwilę nie ma wyników badań.

Wielogodzinne utrudnienia

Droga cały czas jest zamknięta. Jest to duże utrudnienie w komunikacji pomiędzy Górą Kalwarią a Obwodnicą Południową Warszawy. Są trudności z dojazdem do Piaseczna i do Konstancina.

- Wyznaczyliśmy objazdy na drogę numer 79, czyli nie zjeżdżamy z drogi na Konstancin, tylko kierujemy się wprost na Piaseczno - dodaje nadkom. Sawicki.

Utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin. Wszystko zależy od tego, kiedy prokurator uzna, że możliwe jest zabranie pojazdów, które brały udział w wypadku. Jak podkreślają policjanci, pojazdy techniczne są przygotowane i będzie to zrobione tak szybko, jak będzie to możliwe. Fiat dostawczy, który na końcu uderzył w samochody został juz zabrany.