Spalone zwłoki w studzience ciepłowniczej. Matka i syn aresztowani. Wstrząsające szczegóły zbrodni

2026-01-07 12:24

Spalone zwłoki mężczyzny odkryto w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada na warszawskim Żoliborzu. Ciało było w znacznym stanie rozkładu, co początkowo utrudniało identyfikację ofiary oraz ustalenie przyczyn śmierci. Późniejsze ustalenia śledczych mrożą krew w żyłach. Mężczyzna został oblany łatwopalną substancją i podpalony! Żoliborscy i bielańscy policjanci zatrzymali w tej sprawie 38-letnią kobietę oraz jej 17-letniego syna.

Super Express Google News
  • Na warszawskim Żoliborzu znaleziono spalone zwłoki mężczyzny w studzience ciepłowniczej, co początkowo utrudniało identyfikację.
  • Ustalono, że ofiara, bezdomny mężczyzna, została oblana substancją łatwopalną i podpalona, co doprowadziło do jego śmierci.
  • W związku z brutalnym zabójstwem zatrzymano 38-letnią kobietę i jej 17-letniego syna, którzy wcześniej nękali ofiarę.
  • Matka i syn usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i grozi im dożywotnie pozbawienie wolności.

Warszawa Żoliborz. Spalone zwłoki mężczyzny w studzience ciepłowniczej

Spalone zwłoki mężczyzny w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada ujawniono pod koniec maja minionego roku. Ciało było w znacznym stanie rozkładu, co początkowo utrudniało identyfikację ofiary oraz ustalenie przyczyn śmierci. Późniejsze ustalenia mrożą krew w żyłach. Mężczyzna w kryzysie bezdomności został brutalnie zamordowany! - Wstępne ustalenia oraz opinie powołanych biegłych z zakresu medycyny sądowej i pożarnictwa wykazały, że mężczyzna został oblany substancją łatwopalną i podpalony, a obrażenia te doprowadziły do jego śmierci - przekazała podinsp. Elwira Kozłowska z żoliborskiej policji.

Matka i syn zatrzymani

Bielańscy i żoliborscy kryminalni oraz dochodzeniowcy sprawę potraktowali priorytetowo. Mundurowym udało się ostatecznie ustalić osoby mające związek z brutalnym zabójstwem, a także szczegółowo odtworzyć przebieg zdarzeń prowadzących do śmierci bezdomnego mężczyzny. Do sprawy zatrzymano 38-letnią kobietę oraz jej 17-letniego syna! Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, kobieta jest byłą konkubiną zmarłego mężczyzny.

- Policjanci ustalili, że wcześniej kobieta i jej syn wielokrotnie nękali mężczyznę, wyzywali go, grozili, wielokrotnie atakowali fizycznie, w wyniku czego doznał złamania ręki. Pod koniec marca podpalili namiot, w którym mieszkał, a kilka tygodni później w studzience ciepłowniczej w Parku Kaskada doprowadzili do jego śmierci, oblewając go substancją łatwopalną i podpalając. W tym samym czasie kobieta kierowała groźby wobec innych osób, zmuszając je do opuszczenia miejsca zdarzenia i zachowania milczenia o tym, co się wydarzyło - poinformowała podinsp. Kozłowska.

Matka i syn z zarzutami

Zarówno 38-latka, jak i jej 17-letni syn zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty, w tym m.in. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Co więcej, przedstawiono im również zarzut uporczywego nękania oraz naruszenia czynności narządu ciała i rozstroju zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni. Dodatkowo kobieta usłyszała zarzut kierowania gróźb wobec innych osób.

Na wniosek żoliborskiej prokuratury sąd zastosował wobec obojga areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Za popełnione czyny, grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Pokój Zbrodni podsumowanie 2025
Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki