Upały nadejdą do Warszawy po majówce. IMGW pokazała szokującą prognozę
Majówka za pasem, a tymczasem pogoda pozostawia wiele do życzenia. Rano mróz, potem silny wiatr i zaledwie kilka stopni Celsjusza - to nie są idealne warunki na grilla czy opalanie. Szczęśliwie przynajmniej na zachodzie Polski majówka ma być ciepła. Ale gdy tylko przedłużony weekend się skończy, także do reszty kraju zacznie napływać cieplejsze, a potem wręcz upalne powietrze! Nowa mapka z prognozą pogody dla Polski pokazana przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej może wręcz szokować. Podczas gdy teraz nosimy jeszcze ciepłe kurtki, a nawet czapki, niebawem będzie nam z kolei za gorąco. Co zapowiadają synoptycy na najbliższe dni? Jutro, 29 kwietnia jeszcze zimno. W Warszawie zaledwie 8 stopni Celsjusza, w Szczecinie 14, w Krakowie 10. Od czwartku temperatury rosną. W stolicy 13 stopni, na zachodzie kraju 18, w Krakowie 12, ale w Zakopanem zaledwie 4.
W poniedziałek w całym kraju około 25 stopni, we wtorek i w środę upały zwłaszcza w centrum
W piątek niemal w całej Polsce zrobi się ciepło - 20 stopni Celsjusza w centrum, 22 na zachodzie kraju, 18 na południu. W sobotę, 2 maja w Zielonej Górze synoptycy spodziewają się 26 stopni. W Warszawie będzie ich wtedy 23. Ostatni dzień majówki, niedziela, przyniesie aż 28 stopni na południowym zachodzie i 25 w Warszawie. A potem będzie jeszcze goręcej. W poniedziałek w całym kraju około 25 stopni, we wtorek i w środę upały zwłaszcza w centrum. Warszawa będzie jednym z najcieplejszych miejsc Polski - synoptycy spodziewają się tam aż 28 stopni. Od czwartku znów ochłodzenie, ale do 19 stopni w stolicy.
