Szokujący atak na Ursynowie. GANG 10-latków terroryzuje mieszkańców. "Ty ruda kur**"

2021-06-16 11:16
Szokujący atak na Ursynowie. GANG 10-latków terroryzuje mieszkańców. Ty ruda kur**
Autor: Shutterstock, Google Street View Szokujący atak na Ursynowie. GANG 10-latków terroryzuje mieszkańców. "Ty ruda kur**"

We wtorek w godzinach popołudniowych na warszawskim Ursynowie doszło do szokującego ataku na kobietę. Mieszkanka okolicy napotkała bandę dzieci, która w bezpardonowy sposób postanowiła ją zaatakować. Powodem głośnej awantury miał być... kolor jej włosów. Kobieta nie wiedziała co zrobić, ale była na tyle zszokowana, że nie zdążyła zareagować. - Na Ursynowie Północnym spędziłam w zasadzie całe życie, a nigdy czegoś takiego ani nie widziałam, ani nie słyszałam, a doświadczyć to już w ogóle - komentuje załamana mieszkanka dzielnicy. Jak się okazuje, podobnych aktów agresji było więcej.

Do szokujących wydarzeń doszło we wtorek, 15 czerwca około godziny 18 przy ulicy Puszczyka na warszawskim Ursynowie. Swoją historię Pani Ewa postanowiła opisać w jednej z grup w portalu społecznościowym. I jak przekonuje - była to przemoc. Kobieta wracała do domu z zakupami. Na środku chodnika pojawiła się grupa nastolatków w wieku szkolnym, która krzyczała różne rzeczy. - Jeden krzyczał "spie***laj". Byłam przekonana, że krzyczą między sobą, ale potem dotarło do mnie, że to było do mnie. [...] Minęłam ich - i potem się zaczęło - relacjonuje mieszkanka Ursynowa.

- Metrowi ludzie zwyzywali mnie od szmat i ku**w. Dopiero gdy padło słowo "ruda", zorientowałam się, że to do mnie, no i wrzasnęłam za nimi, "co ty do mnie powiedziałeś", a odpowiedziały mi śmiechy i znowu "ruda ku**a, je**ć rudych" - opisuje Pani Ewa.

Kobieta nie wiedziała co zrobić, była na tyle zszokowana, że nie zareagowała wcale. Po powrocie do domu postanowiła jednak opisać całą sytuację w mediach społecznościowych, by zwrócić uwagę na problem, szczególnie rodzicom dzieci i nastolatków. - Z jakiegoś powodu naroiło się tym dzieciom, że można bez powodu zwyzywać młodą kobietę na ulicy, uważać to za ubaw po pachy i ujść bezkarnie. [...] To była przemoc. Na Ursynowie Północnym spędziłam w zasadzie całe życie, a nigdy czegoś takiego ani nie widziałam, ani nie słyszałam, a doświadczyć to już w ogóle. Dzieciaki nasiąkają tym, czym się je otacza. A na to mają duży wpływ rodzice, więc proszę na nie uważać - skwitowała warszawianka.

Kobieta spotkała się ze sporym odzewem ze strony innych mieszkańców, którzy relacjonowali, że tego dnia banda młodych chłopców terroryzowała także innych mieszkańców. - Wczoraj o podobnej godzinie na placu z dinozaurami pluli na siebie i wszystko dookoła i przeklinali. Kobieta w białej bluzce zwróciła im uwagę, to zaczęli ją wyzywać i iść za nią w stronę metra. Jacyś ludzie wstawili się za nią i tamci odpuścili - skomentowała Pani Monika.

Mieszkańcy, którzy spotkali się z atakami agresji powinni zgłosić sprawę do dzielnicowego.

Gradobicie w Warszawie. Lokalne burze przechodzą nad miastem
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE