Tragiczny wypadek w Warszawie! Rowerzysta zginął pod kołami autokaru

Do tragicznego wypadku doszło w piątkowy wieczór (10 lipca) na warszawskiej Woli. Na skrzyżowaniu al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka rowerzysta znalazł się pod kołami autokaru. Mimo natychmiastowej reakcji służb życia około 35-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Szczegóły poniżej.

  • Tragiczny wypadek wstrząsnął Warszawą: na Woli doszło do śmiertelnego potrącenia rowerzysty na ruchliwym skrzyżowaniu.
  • Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, życia około 35-letniego mężczyzny nie udało się uratować po zderzeniu z autokarem.
  • Wstępne ustalenia wskazują, że rowerzysta mógł wjechać na czerwonym świetle, co doprowadziło do tragicznego zdarzenia na Rondzie Tybetu.
  • O szczegółach tego tragicznego zdarzenia piszemy poniżej.

Śmiertelny wypadek na Rondzie Tybetu. Mężczyzna zmarł pomimo udzielenia pomocy

Jak informuje „Miejski Reporter”, do zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca około godziny 19:27 na skrzyżowaniu al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka, na tzw. Rondzie Tybetu.

Ze wstępnych ustaleń oraz relacji świadków wynika, że około 35-letni rowerzysta najprawdopodobniej wjechał na czerwonym świetle na przejazd dla rowerów. W tym samym czasie kierowca autokaru skręcał w prawo w kierunku Ochoty. Doszło do potrącenia, a następnie przejechania rowerzysty przez pojazd. Mężczyzna zmarł na miejscu mimo podjętych działań ratunkowych.

Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez straż pożarną. Policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzają oględziny, zabezpieczają ślady i ustalają dokładny przebieg oraz okoliczności tragicznego zdarzenia.

Pogrzeb ofiar zbrodni skawińskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki