- Tragiczny wypadek pod Sochaczewem wstrząsnął lokalną społecznością, pochłaniając życie dwóch kobiet i trojga dzieci.
- W zdarzeniu zginęły dwie przyjaciółki w wieku 47- i 39 lat wraz ze swoimi córkami, po tym jak osobowy hyundai zderzył się z ciężarówką.
- Dowiedz się więcej o okolicznościach tego tragicznego wypadku i wzruszających pożegnaniach, które miały miejsce.
Wypadek w Elżbietowie jednym z najtragiczniejszych wypadków w ostatnich latach
47-letnia Małgorzata z córką (9-latką) i jej 39-letnia imienniczka z dwojgiem dzieci (dziewczynki w wieku 4 i 7 lat) to ofiary tragedii w Elżbietowie pod Sochaczewem. Do śmiertelnego wypadku doszło 29 czerwca 2021 r. ok. godz. 12.30. Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że starsza z kobiet, która prowadziła osobowego hyundaia, nie zastosowała się do znaku: stop, jadąc ul. Królewską.
47-latka wjechała na skrzyżowanie z Traktem Jana Pawła II, ale wprost pod nadjeżdżający, ok. 40-tonowy samochód ciężarowy marki Volvo, którego kierowca nie miał szans, by uniknąć zderzenia - mężczyzna był trzeźwy. Koleżanki ze swoimi dziećmi zostały zakleszczone w samochodzie, z którego przy pomocy narzędzi hydraulicznych musieli jej wydostać strażacy. Jedno z dzieci było jeszcze reanimowane na miejscu zdarzenia, ale bez skutku.
39-letnia Małgorzata i jej córki zostały pochowane 6 lipca tego samego roku na cmentarzu w Brzozowie, natomiast dzień później odbył się pogrzeb 47-latki i 9-letniej Zosi.
- Dzisiaj żegnamy Małgorzatę i jej dwie córki: Julię i Weronikę. Są ofiarami koszmarnego wypadku. Niezależnie od przypuszczeń jego skutków nie zmienimy. Żadne słowa nie zmniejszą bólu rodziny. W nieszczęściu, w cierpieniu trudno racjonalnie myśleć. Jesteśmy tu obecni w tym trudnym czasie, by wspierać rodzinę. Musimy służyć pomocą. W imieniu samorządu składam wyrazy współczucia ojcu Piotrowi, który stracił całą rodzinę. Rodzicom, dziadkom, pradziadkom, rodzeństwu. Wszystkim bliskim. Zmarłe córki powiększyły grono aniołów i zapewne zabiegać u najwyższego Boga o siłę dla taty Piotra, by dał radę układać swoje życie w tak trudnych okolicznościach - mówił w kościele przedstawiciel gminy Iłów, z której pochodziły ofiary.
Jak powiedziała "Super Expressowi" st. asp. Agnieszka Dzik, rzeczniczka KPP w Sochaczewie, od czasu tragedii w Sochaczewie na skrzyżowaniu w Elżbietowie, które już wcześniej uchodziło za niebezpieczne, nie doszło do żadnego wypadku ze skutkiem śmiertelnym.