Dramat na cmentarzu. Zrobili jej to tuż przed Wszystkimi Świętymi

2021-10-30 8:29
Ukradli mi ławkę! Dramat Pani Ewy na cmentarzu Bródnowskim
Autor: MARCIN SMULCZYŃSKI/SUPER EXPRESS Ukradli mi ławkę! Dramat Pani Ewy na cmentarzu Bródnowskim

Tuż przed zbliżającym się 1 listopada Ewa Wrzesińska (67 l.) doznała niebywałego szoku, jak przyszła w odwiedziny na grób swojej mamy, na cmentarzu Bródnowskim. Ławka, która stała przed pomnikiem od blisko 60 lat, po prostu zniknęła. W ziemi zostały tylko cztery metalowe kikuty po jej nogach. Zarząd cmentarza rozkłada ręce.

- W ubiegły poniedziałek przyszłam na cmentarz posprzątać grób mojej mamy przed zbliżającym się świętem. Stanęłam zdumiona. Ławka, która była tu wmurowana prawie 60 lat temu zniknęła! - relacjonuje "Super Expressowi" Ewa Wrzesińska. Siedzisko zbudowane z kilku zielonych desek na metalowym stelażu jakby wyparowało. W ziemi zostały jedynie cztery kikuty po odciętych nogach. - Montaż tej ławki załatwiała jeszcze moja mama, która w międzyczasie zmarła. Nie była to dla mnie duża wartość materialna, ale wyjątkowo sentymentalna - dodaje 67-latka.

Dosłownie dwa groby dalej w tym samym czasie pracowała ekipa kamieniarska, która budowała nowy nagrobek. Pomiędzy kobietą a budowlańcami doszło do ostrej wymiany zdań. - Gdzie jest moja ławka?! - krzyczała kobieta, która zrozumiała, że jej własność została wycięta, aby można było przejechać z ciężkimi elementami do budowy pomnika.

Według relacji pani Ewy, robotnicy wyparli się kradzieży. Nie chcieli jednak powiedzieć, z jakiej są firmy. Gdy kobieta uniemożliwiła im przejazd z nagrobną płytą, miało dojść do szarpaniny. - Przejedziemy pani po nogach, krzyczał jeden z nich. Za chwilę drugi powiedział, że zaraz może na mnie przypadkiem upaść płyta - relacjonuje pani Ewa, która na miejsce postanowiła wezwać policję. Nim patrol zjawił się na miejscu, pracowników już jednak nie było.

Następnego dnia 67-latka udała się do kancelarii cmentarza. Usłyszała tam, że ławki powinny być na łańcuchu, a zarząd nie odpowiada za szkody, kradzieże czy zdarzenia losowe. Dziennikarze "Super Expressu" usłyszeli to samo. - W regulaminie cmentarza jasno jest napisane, że zajmowanie alejek ławką jest nielegalne. Proszę sobie wyobrazić, że niesiemy trumnę z ważącym dwieście kilo zmarłym i musimy lawirować pomiędzy tymi konstrukcjami. Jeśli ławka jest trwale przytwierdzona, mamy prawo ją wyciąć lub zburzyć - stwierdził pracownik kancelarii cmentarza.

Sonda
Czy czujesz się bezpieczny na cmentarzu?
Armagedon pod cmentarzami. Tłumy odwiedzają groby bliskich
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE