Ukryty peron pod Warszawą. Tysiące ludzi przechodzą obok i nawet o nim nie wiedzą

Codziennie tysiące warszawiaków korzystają z tej stacji metra. Wsiadają do pociągów, wysiadają, jadą dalej. Mało kto wie, że tuż obok znajduje się jeszcze jeden peron. Są tam windy, schody ruchome i monitoring, ale pasażerowie nigdy z niego nie korzystali. Miał służyć przyszłej III linii metra. Na razie od lat stoi pusty.

Stacja Stadion Narodowy powstała jako jedna z najważniejszych części centralnego odcinka II linii metra. Już podczas budowy zdecydowano jednak, że warto pomyśleć o przyszłości. Pod istniejącą stacją przygotowano dodatkowy poziom z peronem, który miał w przyszłości obsługiwać III linię metra.

Plan był prosty. Kiedyś ma tędy przebiegać trasa w kierunku Gocławia. Dzięki przygotowaniu dodatkowej infrastruktury już podczas budowy stacji nie trzeba będzie ponownie rozkopywać działającego metra i prowadzić kosztownych prac pod funkcjonującym obiektem. Problem w tym, że przyszłość, na którą czekał peron, wciąż nie nadeszła.

Dodatkowy poziom został wyposażony m.in. w windy, schody ruchome i monitoring, ale nigdy nie został udostępniony pasażerom. Nie zatrzymują się tam pociągi wożące podróżnych, a zwykły pasażer nie ma tam dostępu. Dlatego miejsce przez lata zaczęło być nazywane „peronem widmo” albo „ukrytym peronem”.

Miliony wydane na przyszłość

Stacja Stadion Narodowy kosztowała 378 mln zł i należy do najdroższych stacji warszawskiego metra. W tej kwocie znalazła się rozbudowana infrastruktura techniczna, tory odstawcze, system odzyskiwania energii z hamujących składów oraz właśnie rozwiązania przygotowane z myślą o przyszłej linii.

Nie ma dokładnych danych dotyczących tego, ile kosztowała sama budowa nieużywanego peronu. Wiadomo jednak, że jego przygotowanie miało sens właśnie dlatego, że w przyszłości mogłoby pozwolić uniknąć kolejnych, bardzo kosztownych prac pod działającą stacją.

To więc inwestycja, która od początku była pomyślana jako przygotowanie Warszawy na kolejne etapy rozwoju metra.

Nie stoi całkowicie pusty

Choć pasażerowie z peronu nie korzystają, nie oznacza to, że przez cały czas jest zupełnie nieużywany. Dodatkowa przestrzeń może służyć jako miejsce odstawcze dla składów metra w okresach mniejszego ruchu. Zdarzało się również, że właśnie tam powstawały zdjęcia do reklam, filmów i produkcji telewizyjnych. Dla większości warszawiaków pozostaje jednak miejscem, którego na co dzień nie widać.

Kiedy pojawią się tam pasażerowie?

Kluczowe pytanie brzmi oczywiście: kiedy peron zacznie pełnić funkcję, dla której został zbudowany? Chodzi o III linię metra. Prace koncepcyjne dotyczące jej przebiegu są prowadzone, ale sama realizacja pozostaje odległą perspektywą.

Na razie więc „peron widmo” nadal czeka.

Sonda
Jechałeś/-aś kiedyś metrem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki