Warszawa. Trzaskowski wraca do ratusza. Z tarczą czy na tarczy?

2020-07-13 12:50 Izabela Kraj
Wybory 2020. Wieczór wyborczy Rafała Trzaskowskiego
Autor: Marcin Wziontek Wybory 2020. Wieczór wyborczy Rafała Trzaskowskiego

- To jest kolejny normalny dzień pracy prezydenta Warszawy - tak o pierwszym dniu Rafała Trzaskowskiego po wyborach mówi rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. Co dziś będzie robił prezydent stolicy? Jak będzie wyglądał jego dzień po tym, gdy już wie, że nie wygrał tych wyborów i nie przeniesie się do Pałacu Prezydenckiego?

Warszawa niemalże murem stanęła za Rafałem Trzaskowskim. Tutaj i na Mazowszu prezydent stolicy wygrał starcie z Andrzejem Dudą, ale to nie wystarczyło, by Trzaskowski powtórzył scenariusz Lecha Kaczyńskiego z 2005 roku  i awansował do Pałacu Prezydenckiego.

Dziś więc prezydent Warszawy wraca do pracy w ratuszu. - O godz. 9 uczestniczył w codziennej odprawie tzw. zarządu miasta. Miał też wewnętrzne spotkanie. A  po południu pojawi się w urzędzie - mówi nam rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka.

Dziś też po południu ma się odbyć specjalna sesja Rady Warszawy, zwołana w trybie pilnym na wniosek radnych PiS. Będzie dotyczyć bezpieczeństwa w komunikacji miejskiej. Radni zażądali od prezydenta informacji w tej sprawie po ostatnich wypadkach autobusów z udziałem kierowców, którzy byli wtedy pod wpływem narkotyków. Z tego co wiemy prezydent jednak się na nią nie wybiera. Wysyła swoich zastępców i urzędników ZTM.

Natomiast w samym urzędzie - jak słyszymy - nie będzie żadnych spektakularnych powitań prezydenta czy symbolicznych prezentów "na pocieszenie". - Będzie męski uścisk dłoni i już. Wracamy do normalnej pracy - słyszymy od jednego ze współpracowników prezydenta.

Wśród tych normalnych obowiązków jest dziś m.in. spotkanie Trzaskowskiego z szefem PO Borysem Budką.

Czy Rafał Trzaskowski wraca do pracy w urzędzie miasta z tarczą czy na tarczy? Jako zwycięzca czy przegrany?

- Tutaj panuje przekonanie, że zrobił tyle ile mógł, a nawet więcej. Nikt nie może mieć do niego pretensji. Ale ten wynik Andrzeja Dudy pokazuje, że ciemne chmury wiszą nad krajową opozycją a być może także i nad Warszawą. Należy się spodziewać, że PiS zrobi wszystko by zemścić się na Warszawie za porażkę Dudy - słyszymy od wysokiego miejskiego urzędnika.