Wstrząsające zdjęcia ścieków. Tak wygląda Wisła zalana miliardem litrów zanieczyszczeń!

2019-09-09 11:11 AGO
Wstrząsające zdjęcie zanieczyszczonej Wisły
Autor: Wody Polskie Wstrząsające zdjęcie zanieczyszczonej Wisły

Wody Polskie opublikowały wstrząsające zdjęcie ścieków, które wpadają do Wisły. Wciąż nie udało się powstrzymać zrzutu zanieczyszczeń. Trwają ostateczne testy wybudowanego rurociągu, który ma doprowadzać ścieki do oczyszczalnie Czajka. Dotąd osiągnięto 60 procent wydajności.

Do awarii kolektora doszło 27 sierpnia. Od tamtej pory do Wisły wpadły miliardy litrów zanieczyszczeń! Minister środowiska przyznał, że doszło do katastrofy ekologicznej. Oprócz ścieków komunalnych, do Wisły trafiają także ścieki pochodzące z ponad 100 przedsiębiorstw ulokowanych na lewobrzeźnej Warszawie - to informacje, które podaje Główny Inspektorat Ochrony środowiska. Do rzeki wpadają m.in. zanieczyszczenia z huty, stacji paliwowych i lotniska! Pojawiło się podejrzenie, że Wisła jest skażona metalami ciężkimi, ale władze stolicy zdementowały te doniesienia.

Jedno jest pewne. Zdjęcie Wisły, które zostało zrobione 5 września na wysokości Wyszogrodu jest wstrząsające! Odchody zbierają się głównie przy brzegu rzeki, gdzie woda nie ulega samoczynnej wymianie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie przed kąpielą, łowieniem ryb i piciem wody z Wisły, ale patrząc na fotografię trudno uwierzyć, że ktokolwiek mógłby się skusić na co najmniej jedną z wymienionych rzeczy. 

Awaria kolektora

Do awarii kolektora doprowadzającego ścieki do oczyszczalni Czajka doszło 27 sierpnia. Ustalanie przyczyny awarii zajęło kilka dni. Powodem były zaniedbania przy budowie rurociągu, a osoba odpowiedzialna za nadzór budowy została już zwolniona. Od czasu awarii do Wisły wpłynęły miliardy litrów ścieków. Od kilku dni trwały prace nad budową mostu pontonowego i awaryjnego rurociągu, który ma doprowadzać ścieki do Czajki. Od rana trwają ostateczne testy, wkróce instalacja ma osiągnąć sto procent wydajności i zatrzymać zrzut ścieków do Wisły. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, na około trzy miesiące.