OBRZYDLIWOŚĆ na basenie. Zakazano jedzenia przed pływaniem [WIDEO]

2019-10-19 12:10 Mateusz Nadworski (mnadworski@grupazpr.pl)
Zabraniają jeść przed basenem
Autor: Marek Kudelski/Super Express Zabraniają jeść przed basenem

Takiego sposobu walki z zanieczyszczeniami wody na pływalni chyba jeszcze w Warszawie nie było! - W związku z częstymi zamknięciami basenu spowodowanymi zanieczyszczeniami fizjologicznymi, prosimy o nie spożywanie jedzenia oraz dużej ilości napojów gazowanych, 60 min przed wejściem na basen! - zaapelowały władze OSiR-u w Wawrze.

Nie bez przyczyny. W sobotę i niedzielę zapewne z basenu zechce skorzystać tłum warszawiaków – wejście jest bezpłatne (podobnie jak w innych ośrodkach sportu) w ramach świętowania rekordowej frekwencji wyborczej. A dwa dni temu trzeba było pływalnię przy ul. V Poprzecznej zamknąć i awaryjnie chlorować wodę, bo jakieś dziecko zwymiotowało do basenu.

Zobacz: Najdłuższy budynek Europy znajduje się w Warszawie! O czym mowa?

Filtrowanie wody silną dawką chemii trwa kilka godzin.

- W ciągu ostatnich dwóch miesiącach mieliśmy cztery podobne przypadki. A każde zamknięcie pływalni to nawet kilkanaście tysięcy złotych strat. Nasz komunikat wziął się więc z potrzeby edukacji klientów – mówi "Super Expressowi" Sylwester Rudziński, dyrektor OSiR Wawer.

Ile kosztuje sanatorium, które uzdrowisko w Polsce wybrać? Poradnik kuracjusza

Najczęściej basen zanieczyszczają dzieci, które przed samym wejściem do wody zjedzą zapiekankę czy kanapkę i popiją gazowanymi napojami. Apel ma uczulić rodziców, by nie karmiły maluchów przed pływaniem.

- Zdecydowanie popieram. Niech sobie taka mama, co faszeruje dzieci śmieciami sama popływa w wymiocinach. To logiczne, że przed wejściem do wody się nie je – komentuje Paweł Kuchman (49 l.). Wtóruje mu stały bywalec pływalni w Aninie Ireneusz Kryszkiewicz (83 l.): - Byłem świadkiem takiego incydentu. Nie jest to miłe. Rodzice są kompletnie nieodpowiedzialni! - komentuje emeryt.

Władze basenu dotąd nie wyciągały żadnych konsekwencji za incydenty. - Nie wykluczam jednak, że się to zmieni – konkluduje dyrektor OSiR.