Zakaz zbliżania nic nie dał. 32-latek wrócił pod dom byłej. Chwilę później pojawił się ogień

Miał śledzić byłą partnerkę, grozić jej matce i wielokrotnie wchodzić na teren ich posesji. Kiedy dostał zakaz zbliżania, nie odpuścił. W nocy wrócił pod dom w Ząbkach, najpierw rzucał petardy, a potem w drzwi budynku poleciała butelka z łatwopalną cieczą. - Na drzwiach pojawił się ogień - przekazała asp. szt. Aneta Nasiłowska z komendy w Wołominie. 32-latek trafił do aresztu na trzy miesiące.

Dwaj policjanci prowadzą skutego kajdankami 32-latka z Ząbek. O szczegółach tej sprawy przeczytasz na SE.
Autor: KPP Wołomin/ Materiały prasowe
  • 32-latek śledził byłą partnerkę i grozić jej matce.
  • Mimo zakazu zbliżania wrócił pod dom i miał rzucić butelkę z łatwopalną cieczą.
  • Sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu podejrzanego.
Kacper W. zamordował byłą dziewczynę 

Śledził byłą partnerkę i miał grozić jej matce

Policjanci ustalili, że 32-letni mieszkaniec Ząbek nie pogodził się z zakończeniem związku. Mężczyzna często pojawiał się w pobliżu domu byłej partnerki. Z czasem jego zachowanie jedynie przybrało na sile. Według ustaleń śledczych obserwował posesję o różnych porach dnia i nocy, a także wielokrotnie wchodził na jej ogrodzony teren i ignorował prośby o jego opuszczenie.

Mężczyzna miał też kierować groźby pod adresem 55-letniej matki byłej partnerki. Według ustaleń śledczych uważał ją za przeszkodę w odbudowaniu związku z kobietą. Rodzina czuła się zagrożona i zgłosiła sprawę policji.

Dostał zakaz zbliżania. Mimo to wrócił

Po zgłoszeniu 32-latek został zatrzymany. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policji i zakaz zbliżania się do byłej partnerki, jej matki oraz ich domu. Na tym jednak sprawa się nie skończyła. W nocy z 8 września 2026 roku mężczyzna ponownie pojawił się w pobliżu posesji. Tym razem uzbrojony w materiały pirotechniczne i łatwopalne. Z relacji pokrzywdzonych wynika, że najpierw pod dom poleciały petardy, a chwilę później 32-latek rzucił w drzwi wejściowe butelkę z łatwopalną cieczą.

- Po uderzeniu butelki pojawił się ogień. W wyniku tego na drzwiach pojawił się ogień, a zniszczeniu uległy m.in elewacja i płytki chodnikowe. Właścicielka domu wraz z córką natychmiast podjęła działania i ugasiła ogień. Dzięki szybkiej reakcji nie doszło do rozprzestrzenienia się pożaru - przekazała asp. szt. Aneta Nasiłowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Policjanci zatrzymali 32-latka jeszcze tego samego dnia.

Siedem zarzutów i trzy miesiące aresztu

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wołominie przedstawił podejrzanemu siedem zarzutów, dotyczących m.in. naruszenia miru domowego, naruszenia nietykalności cielesnej oraz uszkodzenia mienia. Część zarzutów została zakwalifikowana jako popełniona w warunkach powrotu do przestępstwa. To ważne, bo 32-latek już wcześniej za podobne czyny odbył karę więzienia. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec 32-letniego mieszkańca Ząbek trzy miesiące tymczasowego aresztu. Postępowanie w sprawie trwa.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki