Spis treści
Bilans rannych rośnie. Chaos na miejscu zdarzenia
Dramat rozegrał się około 11:30, gdy pociąg Intercity „Koziołek” wjechał w samochód ciężarowy w Sokolnikach. Mimo działającej sygnalizacji świetlnej, nie udało się uniknąć zderzenia. Wokół miejsca zdarzenia szybko zapanowało zamieszanie, a do pomocy zadysponowano liczne jednostki straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego. Najciężej ranni zostali zabrani przez dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które wylądowały w pobliżu torów.
Ratownicy od razu rozpoczęli ocenę stanu poszkodowanych, stosując system segregacji i oznaczając najcięższe przypadki kolorem czerwonym. Komunikaty napływające ze strony policji wskazują na bardzo poważne skutki tej katastrofy.
− Na chwilę obecną wiemy, że około 11:30 w miejscowości Sokolniki doszło do zderzenia pociągu z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną. W tej chwili mam informacje o ośmiu osobach, które zostały przetransportowane do szpitala, w tym cztery osoby doznały poważnych obrażeń. Jedna osoba zmarła po przywiezieniu do szpitala. Jest to pasażer pociągu − przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska.
Z ciężarówki została miazga. Skala zniszczeń poraża
Pojazd ciężarowy zapalił się i uległ w zasadzie całkowitemu zniszczeniu, zostawiając po sobie jedynie zniekształcony metal. Jak przekazała po wypadku sierż. Aleksandra Bałtowska z komendy w Przysusze, z tira ocalała tylko kabina.
Najpoważniejsze obrażenia odnieśli kierujący ciężarówką oraz maszynista prowadzący skład Intercity.
− Do naszego szpitala trafiło troje poszkodowanych z wypadku, między innymi maszynista oraz kobieta w ciąży. Maszynista jest po wstępnej diagnostyce. Wszystko wskazuje na to, że oprócz urazów klatki piersiowej nie podał innych. Więcej będziemy wiedzieć w kolejnych godzinach. Kobieta w ciąży jest poddawana w tym momencie diagnostyce oraz mężczyzna urazem dłoni − powiedziała w rozmowie z reporterem Radia Eska Karolina Gajewska, rzeczniczka Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.
Pasażerowie pociągu, którzy nie doznali żadnych obrażeń, znaleźli schronienie w budynku biblioteki w pobliskim Skrzynnie, oddalonym zaledwie kilka minut drogi od przejazdu.