Wszystko wydarzyło się w piątek, 9 października, gdy cały kraj żył doniesieniami o tzw. „Krwawym piątku”. Wcześniej 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób w szkole w Ostrołęce, a dzień później w Leszczydole-Nowinach 15-latek śmiertelnie ugodził 37-letnią woźną. W sobotę w warszawskiej szkole policealnej 21-latka zaatakowała trzy kobiety, a w autobusie miejskim nożownik zranił dwóch mężczyzn.
Zamiast telefonu pojawił się nóż. Policja ruszyła do akcji
Właśnie w takiej atmosferze 15-latek zrobił zdjęcie przypadkowemu mężczyźnie, a następnie przerobił je za pomocą sztucznej inteligencji. Telefon, który fotografowany człowiek trzymał w dłoni, zastąpił nożem. Fałszywe zdjęcie wrzucił do internetu.
Fotografia błyskawicznie zaczęła się rozprzestrzeniać. Zaniepokojeni internauci powiadomili policję, a funkcjonariusze wysłali patrole, żeby sprawdzić potencjalne zagrożenie. Na szczęście okazało się, że żadnego nożownika nie było.
Policjanci ustalili tożsamość 15-latka, zabezpieczyli jego telefon i przesłuchali go w obecności rodziców.
– Fałszywy alarm to nie niewinny żart. Może wywołać strach, zaangażować policjantów i inne służby, a także odciągnąć ich uwagę od osób, które rzeczywiście potrzebują pomocy – ostrzega st. asp. Monika Karasińska z policji w Lipsku.
Teraz zgromadzone materiały trafią do sądu rodzinnego i nieletnich.