Zmarł Witold Kieżun, legendarny powstaniec warszawski, wybitny ekonomista

2021-06-13 12:17
Nie żyje Witold Kieżun, powstaniec warszawski i ekonomista
Autor: LECH CHAREWICZ/EAST NEWS, AP Photo/Warsaw Rising Museum Nie żyje Witold Kieżun, powstaniec warszawski i ekonomista

Bardzo smutna informacja: zmarł Witold Kieżun - Powstaniec Warszawski o pseudonimie "Wypad", wybitny ekonomista, wielki przyjaciel Muzeum Powstania Warszawskiego, duży autorytet. Miał 99 lat. Informację o śmierci legendarnego powstańca podało Muzeum Powstania Warszawskiego. Zdjęcie uśmiechniętego Witolda Kieżuna z karabinem z walk 1944 roku to już niemal ikona fotografii Powstania Warszawskiego.

Witold Kieżun nie żyje. Kolejny Powstaniec Warszawski odszedł na wieczną wartę. Cześć jego pamięci! Witold Kieżun był teoretykiem zarządzania, członkiem honorowym Polskiej Akademii Nauk, związanym też z Akademią Leona Koźmińskiego. W czasie Powstania Warszawskiego służył jako żołnierz batalionu Armii Krajowej "Gustaw". Prof. Witold Kieżun urodził się 1922 w Wilnie. – Pochodzę z Wilna, ale moim miastem jest Warszawa, w której dorastałem, chodziłem do szkoły, przeżyłem całą okupację i Powstanie – mówił w audycji Polskiego Radia z 2012 roku.

Kilka lat temu Witold Kieżun w dniu swoich urodzin opowiadał "Super Expresowi": - Pewnego dnia, w Kanadzie, jeden Hindus wziął moją rękę i powiedział: "Będziesz żył sto lat!". No to chciałbym... - mówił bohater Powstania Warszawskiego. Zabrakło mu ośmiu miesięcy.

Mieszkał na Żoliborzu. Zdał maturę w 1939 roku, w przededniu wybuchu II wojny światowej. Jesienią 1939 roku zaangażował się działalność konspiracyjną i wstąpił do jednej z powstających wtedy spontanicznie tajnych organizacji. Rozpoczął także naukę w szkole technicznej w budynku dawnej Szkoły Wawelberga. Rozpoczął też tajne komplety z prawa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach okupacji grał na fortepianie w jednej z cukierni na Żoliborzu. Rana odniesiona podczas Powstania Warszawskiego przekreśliła jego marzenia.

Słynne jest zdjęcie z powstania warszawskiego, na którym Witold Kieżun 23 sierpnia 1944 pozuje z karabinem. Mając popsuty karabin, wziął do niewoli 14 żołnierzy niemieckich. Własnoręcznie zrobioną miną z puszki po konserwie i granatu zniszczył czołg. Zdobył dla swoich towarzyszy jeden ciężki karabin, kilka sztuk lżejszej broni i kilkanaście tysięcy sztuk naboi - to powstańczy dorobek prof. Witolda Kieżuna (91 l.). - No i kilku Niemców zastrzeliliśmy. Czułem się wtedy jak zwycięzca! - wspominał były powstaniec w rozmowie z "Super Expressem". Służył w oddziale do zadań specjalnych "Harnaś", w batalionie "Gustaw". Uczestniczył między innymi w akcji zdobycia Poczty Głównej przy placu Napoleona, dziś Powstańców Warszawy, oraz w ataku na Komendę Policji i kościół Świętego Krzyża z 28 sierpnia 1944 roku. W sierpniu 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych. Natomiast 23 września 1944 r. na linii walk dowódca Armii Krajowej generał Tadeusz Bór-Komorowski odznaczył go Krzyżem Virtuti Militari.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE