- Zmasowane kontrole w Warszawie.
- Sprawdzono 76 kierowców "przewozu osób".
- Jakie nieprawidłowości ujawnili funkcjonariusze?
Nalot na kierowców "taksówek"
Interwencja na Bogatki chwilowo przyblokowała ul. Puławską, gdy przejeżdżający kierowcy zwalniali, by przyjrzeć się kontroli. W akcji uczestniczyło około 40 funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji oraz kilka załóg ruchu drogowego. Skontrolowano 76 kierowców.
Efekt? 12 mandatów na łączną kwotę prawie 5 tys. zł, 6 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych, w tym dwa pojazdy bez obowiązkowego ubezpieczenia OC. Trzech kierowców - dwóch obywateli Uzbekistanu i jeden Tadżykistanu - figurowało w systemie SIS jako osoby objęte decyzją o wydaleniu ze strefy Schengen. W oczekiwaniu na rozpatrzenie odwołań mogą pozostać w kraju.
W Warszawie problemem nie jest tylko łamanie przepisów ruchu drogowego czy brak OC - często chodzi też o agresję, ryzyko przestępcze i nielegalny pobyt cudzoziemców.
Tak było też 27 lutego, na stacji benzynowej przy al. Solidarności z ul. Leszno, trzej obywatele Tadżykistanu (24, 26 i 35 lat), m.in. kierowcy tzw. przewozów osób, zaatakowali metalowymi rurkami innych mężczyzn. Jeden doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, inny złamał rękę, a zaparkowany Lexus został uszkodzony. Sprawcy uciekli, ale wkrótce zostali zatrzymani na Wawrze. Usłyszeli zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, współudziału, kierowania gróźb karalnych i uszkodzenia mienia. Sąd zastosował wobec nich trzy miesiące aresztu.
- Kontrole są i będą organizowane systematycznie. Wyniki każdej z nich pokazują, ze mamy pole do tego, by eliminować z ruchu drogowego kierowców, którzy nie stosują się do przepisów lub są poszukiwani. Widzimy, że jest sens takich działań - mówi "Super Expressowi" mł. asp. Paweł Chmura z zespołu prasowego KSP.