Znany działacz sportowy zostaje za kratami. Koszmar dzieci trwał miesiącami

2026-05-25 10:30

Tomasz M., wieloletni działacz i były szef jednego z klubów piłkarskich w Ostrołęce, nieprędko szybko na wolność. Mężczyzna podejrzany o potworne przestępstwa seksualne wobec dzieci musi przejść ewaluację psychiatryczną. Jej wyniki będą miały wpływ na dalsze postępowanie. Grozi mu wieloletnia odsiadka.

  • Były prezes ostrołęckiego klubu piłkarskiego, Tomasz M., pozostaje w areszcie pod zarzutem brutalnych przestępstw seksualnych wobec małoletnich.
  • Prokuratura zarzuca mu zgwałcenie dwóch dziewczynek poniżej 15. roku życia oraz wykorzystywanie ich zależności.
  • Prokuratura czeka na obserwację psychiatryczną podejrzanego i opinię biegłych.

Tomasz M. usłyszał zarzuty zgwałcenia małoletnich

Sprawą 39-latka zajmuje się ostrołęcka prokuratura rejonowa. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, poinformowała w rozmowie z PAP, że były prezes klubu sportowego nie opuści aresztu. Kluczowym materiałem dla toczącego się postępowania będzie sporządzona przez specjalistów opinia psychiatryczna.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce już wcześniej zdecydował o przedłużeniu izolacji Tomasza M., na co obrona podejrzanego złożyła zażalenie. W połowie kwietnia białostocki Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzję.

To prokuratura zarzuca Tomaszowi M. 

Zarzuty zostały sformułowane w styczniu bieżącego roku. Z ustaleń śledczych wynika, że Tomasz M. miał dopuścić się zgwałcenia dwóch dziewczynek, które nie ukończyły 15 roku życia. Oprócz tego ciąży na nim zarzut wykorzystywania stosunku zależności w celu zmuszenia ofiar do obcowania płciowego, a także pokazywania małoletnim treści pornograficznych.

Do przestępstw miało dochodzić w Ostrołęce i w Warszawie, w okresie od lipca 2022 roku aż do sierpnia 2025 roku.

Tomasz M. nie przyznaje się do winy

Podczas składania zeznań były działacz sportowy odrzucił wszystkie zarzuty. 39-latek postanowił złożyć wyjaśnienia. Śledczy nie ujawniają ich treści. Za zarzucane czyny kodeks karny przewiduje wyrok od 5 do 30 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie. Czytaj też: Działacz sportowy z zarzutami gwałcenia dzieci. Pisali o nim "gość z pasją". Jest oświadczenie ZPN

Zboczeniec udawał studenta. Na praktyce w szkole podstawowej gwałcił uczniów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki