Zobaczyli pijaka za kółkiem. Obywatelskie zatrzymanie na trasie

Jego sposób jazdy od początku wzbudzał podejrzenia innych kierowców. Świadkowie nie czekali, aż dojdzie do tragedii. Zatrzymali Volkswagena Passata na Trasie Siekierkowskiej i uniemożliwili kierowcy dalszą podróż. Gdy na miejsce przyjechali policjanci, szybko wyszło na jaw, że obywatelskie zatrzymanie było słuszne. Pirat drogowy był kompletnie pijany.

Warszawiacy zatrzymali pijanego za kółkiem 

Do obywatelskiego ujęcia doszło w niedzielę 13 września, około godz. 16.15 na warszawskiej Trasie Siekierkowskiej. Volkswagen Passat poruszał się jezdnią w kierunku Dolinki Służewieckiej.

Za al. Polski Walczącej inni uczestnicy ruchu zwrócili uwagę na niepokojący sposób jazdy samochodu. Podejrzewając, że osoba za kierownicą może znajdować się pod wpływem alkoholu, zdecydowali się zareagować.

Kierowcy doprowadzili do zatrzymania Volkswagena, zajeżdżając mu drogę. Następnie uniemożliwili 31-latkowi kontynuowanie jazdy i zaczekali na przyjazd policjantów.

W obywatelskim ujęciu uczestniczył między innymi kierowca związany z jedną z warszawskich korporacji taksówkowych, który ma również doświadczenie ratownicze.

Szybka reakcja odpowiedzialnych kierowców zapobiegła poważnemu wypadkowi. Trasa Siekierkowska jest jedną z najważniejszych i najbardziej ruchliwych arterii Warszawy. Samochody poruszają się tam z dużą prędkością, dlatego każdy nieprzewidywalny manewr może stworzyć zagrożenie dla wielu osób.

Przeczytaj także: Zaginęła Honorata Ostrowska-Lesiak. 85-latkę widziano na Pradze-Północ

Kierowca volkswagena był kompletnie pijany

Po przyjeździe policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierowcy passata. Urządzenie wskazało 1,32 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza. Taki wynik odpowiada ok. 2,6 promila alkoholu we krwi.

To ponad pięciokrotnie więcej niż granica, od której prowadzenie pojazdu jest w Polsce traktowane jako przestępstwo. Stan nietrzeźwości zachodzi już po przekroczeniu 0,25 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu lub 0,5 promila we krwi.

Przy tak wysokim stężeniu alkoholu mogą występować poważne zaburzenia koordynacji, spowolnienie reakcji i błędna ocena odległości. Prowadzenie samochodu w takim stanie stwarza ogromne zagrożenie zarówno dla kierowcy, jak i wszystkich osób znajdujących się w jego otoczeniu.

Przeczytaj także: W jeziorze pływała głowa pracownicy TVP. Resztę ciała Danuty upchnięto na dworcu. "Córka została zatrzymana"

Passat trafił na parking

Policjanci zatrzymali 31-latka. Mężczyzna został przewieziony do jednostki, gdzie miał pozostać do wytrzeźwienia i przeprowadzenia dalszych czynności. Z kolei Volkswagen Passat został odholowany z Trasy Siekierkowskiej. Samochód trafił na parking, a dalszym wyjaśnianiem sprawy zajęli się funkcjonariusze.

31-latek może usłyszeć zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. O dalszych konsekwencjach zdecydują prokuratura i sąd. Istotne będzie między innymi ustalenie, czy mężczyzna miał wymagane uprawnienia oraz czy był wcześniej karany za podobne przestępstwo.

Przeczytaj także: Zabójstwa, gwałty, szczególne okrucieństwo. Ci Ukraińcy są na celowniku polskiej policji

Obywatele stanęli na wysokości zadania

Obywatelskie ujęcie pozwala zatrzymać osobę stwarzającą bezpośrednie zagrożenie lub podejrzewaną o popełnienie przestępstwa, jeśli istnieje obawa jej ucieczki albo nie można ustalić jej tożsamości. Zatrzymaną osobę trzeba następnie niezwłocznie przekazać policji.

Interwencja zawsze powinna być jednak dostosowana do sytuacji. Najważniejsze jest bezpieczeństwo świadków i pozostałych uczestników ruchu. Jeżeli bezpośrednie zatrzymanie pojazdu mogłoby doprowadzić do wypadku, należy zadzwonić pod numer 112, przekazać dyspozytorowi lokalizację, kierunek jazdy, markę i numer rejestracyjny samochodu oraz obserwować go z bezpiecznej odległości.

Autobus MPK utknął pod rogatkami razem z pasażerami

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki