Swoją aktorską przygodę rozpoczęła na początku lat 80. od niewielkiego epizodu w produkcji Woody’ego Allena, jednak prawdziwy przełom nastąpił dziesięć lat później. Międzynarodową sławę przyniósł jej udział w "Pamięci absolutnej", ale to kultowa kreacja w filmie "Nagi instynkt" sprawiła, że okrzyknięto ją ikoną seksu. Słynna scena dziś kompletnie kontrastuje z jej nastawieniem do spraw sercowych, ponieważ gwiazda wybrała życie w celibacie.
Sharon Stone zagrała femme fatale w "Nagim instynkcie"
Rok 1992 był dla Sharone Stone przełomowy za sprawą roli Catherine Tramell w słynnym thrillerze. Ta kreacja zaowocowała nominacją do prestiżowego Złotego Globu, a jej sława wykroczyła daleko poza kino, czyniąc z niej światowy symbol seksu na długie lata. Kolejne lata obfitowały w liczne sukcesy zawodowe, a jej powrót w kontynuacji "Nagiego instynktu" był szeroko komentowany. Choć Amerykanka wciąż olśniewa swoich sympatyków na całym świecie, 68-latka w sferze prywatnej zupełnie nie przypomina filmowej uwodzicielki, z którą jest do dziś często kojarzona.
ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Krawczyk walczył o byt w USA. Nie wiedział, jaki dramat rozgrywał się za jego plecami
Seksbomba mówi o życiu w celibacie
W jednym z najnowszych wydań podcastu "Mayim Bialik’s Breakdown" popularna aktorka szczerze opowiedziała o swoich związkach. Sharon Stone szczerze uważa się za wartościową partnerkę i pozytywnie ocenia część swoich byłych partnerów. Dziś jednak doskonale zna swoje potrzeby i podjęła decyzję o trwaniu w celibacie. Jak mówi, liczy wyłącznie na mężczyznę, który wzbudzi w niej całkowitą pewność co do wspólnej przyszłości.
- Od jakiegoś czasu żyję w celibacie, ponieważ jestem po prostu w momencie, w którym naprawdę chcę być tylko z kimś, na kim mi zależy. Szukam kogoś, kto będzie moim towarzyszem, a nie tylko kimś, z kim uprawia się seks - powiedziała wprost.
Prywatne losy hollywoodzkiej aktorki obfitowały w liczne zawirowania. Najpierw stanęła na ślubnym kobiercu z producentem Michaelem Greenburgiem, a jej kolejnym mężem został dziennikarz Phil Bronstein, wspólnie z którym zdecydowali się na adopcję syna. Chociaż po rozwodzie na jakiś czas odebrano jej prawo do opieki nad dzieckiem, później wzięła pod swoje skrzydła jeszcze dwóch adoptowanych chłopców, a także wiązała się z wieloma partnerami w nieformalnych relacjach.