Jego matka nie żyła od lat. On przebierał się za nią i walczył o dom!

To historia brzmiąca jak scenariusz filmu. Mężczyzna z Brooklynu przez lata udawał, że jego zmarła matka wciąż żyje. Przebierał się za nią, zakładał blond perukę, makijaż i kobiece ubrania, a nawet pojawił się w urzędzie, by odnowić jej prawo jazdy. Wszystko po to, by korzystać z jej świadczeń i walczyć o utracony rodzinny dom.

Ulica w Nowym Jorku z widokiem na most. Na miniaturze Thomas Prusik-Parkin w peruce. Oszustwo opisuje SE.
Autor: Department of Motor Vehicles, Wirestock Creators/Shutterstock/ Shutterstock

Irene Prusik zmarła w 2003 roku. Jej syn Thomas Prusik-Parkin nie zamierzał jednak pogodzić się z utratą nieruchomości na Brooklynie. Jak opisywał Onet, powołując się na zagraniczne media, mężczyzna miał zacząć budować misterną mistyfikację, w której jego matka formalnie nadal żyła.

Stracił dom i zaczął udawać matkę

Irene wcześniej przepisała dom na syna. Thomas nie regulował jednak zobowiązań związanych z nieruchomością, a budynek został ostatecznie przejęty i sprzedany w wyniku postępowania egzekucyjnego.

Wtedy rozpoczęła się niezwykła historia. Thomas miał zmienić dokumenty dotyczące śmierci matki i posługiwać się jej nazwiskiem. W jej imieniu podejmował działania prawne dotyczące domu, kwestionując prawa nowych właścicieli.

Nie działał sam. Pomagał mu Mhilton Rimolo, który miał przedstawiać się jako krewny Irene i uwiarygadniać historię o tym, że starsza kobieta nadal żyje.

Blond peruka, makijaż i damskie ubrania

Najbardziej niewiarygodnym elementem całej historii było jednak to, że Thomas sam wcielał się w swoją matkę.

Zakładał damskie ubrania, blond perukę, makijaż i duże okulary. Dbał o paznokcie i próbował naśladować sposób zachowania starszej kobiety. W niektórych sytuacjach korzystał nawet z butli tlenowej.

W 2009 roku posunął się jeszcze dalej. Pojawił się w nowojorskim Department of Motor Vehicles, czyli wydziale komunikacji, przebrany za Irene. Chciał odnowić jej prawo jazdy. Na miejscu zarejestrowały go kamery.

Jak wynika z relacji przywoływanych przez Onet, na nagraniu zamiast starszej kobiety widać było jej niemal 50-letniego syna w blond peruce i kobiecym stroju. Podobne szczegóły potwierdzały później amerykańskie media.

Pieniądze zmarłej matki nadal płynęły

Mistyfikacja miała również konkretny cel finansowy. Thomas przez lata miał pobierać świadczenia przysługujące jego zmarłej matce, w tym Social Security oraz pomoc mieszkaniową.

Amerykańska prokuratura szacowała, że dzięki oszustwu uzyskał ponad 100 tys. dolarów. W komunikacie amerykańskiego inspektora generalnego Social Security Administration podano kwotę przekraczającą 44 tys. dolarów samych świadczeń Social Security.

Im dłużej trwała mistyfikacja, tym więcej dokumentów powstawało w imieniu kobiety, która od dawna nie żyła. W końcu osoby zaangażowane w spór o nieruchomość zaczęły mieć wątpliwości co do tożsamości Irene.

Śledczy przygotowali pułapkę

W 2009 roku śledczy postanowili sprawdzić, kto naprawdę stoi za całą historią. Zorganizowano spotkanie, na którym miała pojawić się Irene.

Thomas przyszedł. Oczywiście w przebraniu matki. Miał na sobie kobiece ubrania, perukę i makijaż. Towarzyszył mu Mhilton Rimolo. Dla śledczych było już jasne, że mają do czynienia z mistyfikacją.

Wkrótce Thomas został zatrzymany. Usłyszał zarzuty dotyczące m.in. kradzieży, fałszerstw i oszustw. Rimolo również odpowiadał za udział w procederze.

Ława przysięgłych nie uwierzyła w jego tłumaczenia

Proces Thomasa Prusik-Parkina odbył się w 2012 roku w Brooklynie. Prokuratura pokazała sądowi dokumenty dotyczące nieruchomości, a także nagrania i fotografie przedstawiające mężczyznę ucharakteryzowanego na matkę.

Thomas nie zaprzeczał, że przebierał się za Irene. Twierdził jednak, że jego działania były przedstawiane w niewłaściwy sposób, a on sam przede wszystkim próbował walczyć o rodzinny dom.

Ława przysięgłych nie podzieliła jego argumentacji. W maju 2012 roku uznała go za winnego m.in. kradzieży i oszustwa.

Kilka tygodni później zapadł wyrok. Thomas Prusik-Parkin został skazany na karę od 13 lat i 8 miesięcy do 41 lat pozbawienia wolności. Według amerykańskiego inspektora generalnego wcześniej spędził już około trzech lat w areszcie.

Jego wspólnik Mhilton Rimolo wcześniej przyznał się do części zarzutów i został skazany na trzy lata więzienia.

Pokój Zbrodni - Wjechał w małżeństwo samochodem, przycisnął ofiary do ściany. Sąd potraktował go łagodnie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki