Irene Prusik zmarła w 2003 roku. Jej syn Thomas Prusik-Parkin nie zamierzał jednak pogodzić się z utratą nieruchomości na Brooklynie. Jak opisywał Onet, powołując się na zagraniczne media, mężczyzna miał zacząć budować misterną mistyfikację, w której jego matka formalnie nadal żyła.
Stracił dom i zaczął udawać matkę
Irene wcześniej przepisała dom na syna. Thomas nie regulował jednak zobowiązań związanych z nieruchomością, a budynek został ostatecznie przejęty i sprzedany w wyniku postępowania egzekucyjnego.
Wtedy rozpoczęła się niezwykła historia. Thomas miał zmienić dokumenty dotyczące śmierci matki i posługiwać się jej nazwiskiem. W jej imieniu podejmował działania prawne dotyczące domu, kwestionując prawa nowych właścicieli.
Nie działał sam. Pomagał mu Mhilton Rimolo, który miał przedstawiać się jako krewny Irene i uwiarygadniać historię o tym, że starsza kobieta nadal żyje.
Blond peruka, makijaż i damskie ubrania
Najbardziej niewiarygodnym elementem całej historii było jednak to, że Thomas sam wcielał się w swoją matkę.
Zakładał damskie ubrania, blond perukę, makijaż i duże okulary. Dbał o paznokcie i próbował naśladować sposób zachowania starszej kobiety. W niektórych sytuacjach korzystał nawet z butli tlenowej.
W 2009 roku posunął się jeszcze dalej. Pojawił się w nowojorskim Department of Motor Vehicles, czyli wydziale komunikacji, przebrany za Irene. Chciał odnowić jej prawo jazdy. Na miejscu zarejestrowały go kamery.
Jak wynika z relacji przywoływanych przez Onet, na nagraniu zamiast starszej kobiety widać było jej niemal 50-letniego syna w blond peruce i kobiecym stroju. Podobne szczegóły potwierdzały później amerykańskie media.
Pieniądze zmarłej matki nadal płynęły
Mistyfikacja miała również konkretny cel finansowy. Thomas przez lata miał pobierać świadczenia przysługujące jego zmarłej matce, w tym Social Security oraz pomoc mieszkaniową.
Amerykańska prokuratura szacowała, że dzięki oszustwu uzyskał ponad 100 tys. dolarów. W komunikacie amerykańskiego inspektora generalnego Social Security Administration podano kwotę przekraczającą 44 tys. dolarów samych świadczeń Social Security.
Im dłużej trwała mistyfikacja, tym więcej dokumentów powstawało w imieniu kobiety, która od dawna nie żyła. W końcu osoby zaangażowane w spór o nieruchomość zaczęły mieć wątpliwości co do tożsamości Irene.
Śledczy przygotowali pułapkę
W 2009 roku śledczy postanowili sprawdzić, kto naprawdę stoi za całą historią. Zorganizowano spotkanie, na którym miała pojawić się Irene.
Thomas przyszedł. Oczywiście w przebraniu matki. Miał na sobie kobiece ubrania, perukę i makijaż. Towarzyszył mu Mhilton Rimolo. Dla śledczych było już jasne, że mają do czynienia z mistyfikacją.
Wkrótce Thomas został zatrzymany. Usłyszał zarzuty dotyczące m.in. kradzieży, fałszerstw i oszustw. Rimolo również odpowiadał za udział w procederze.
Ława przysięgłych nie uwierzyła w jego tłumaczenia
Proces Thomasa Prusik-Parkina odbył się w 2012 roku w Brooklynie. Prokuratura pokazała sądowi dokumenty dotyczące nieruchomości, a także nagrania i fotografie przedstawiające mężczyznę ucharakteryzowanego na matkę.
Thomas nie zaprzeczał, że przebierał się za Irene. Twierdził jednak, że jego działania były przedstawiane w niewłaściwy sposób, a on sam przede wszystkim próbował walczyć o rodzinny dom.
Ława przysięgłych nie podzieliła jego argumentacji. W maju 2012 roku uznała go za winnego m.in. kradzieży i oszustwa.
Kilka tygodni później zapadł wyrok. Thomas Prusik-Parkin został skazany na karę od 13 lat i 8 miesięcy do 41 lat pozbawienia wolności. Według amerykańskiego inspektora generalnego wcześniej spędził już około trzech lat w areszcie.
Jego wspólnik Mhilton Rimolo wcześniej przyznał się do części zarzutów i został skazany na trzy lata więzienia.