Spis treści
Księżniczka Astrid nie żyje. Kolejny cios dla Norwegii
Kolejne przygnębiające informacje płyną z norweskiego dworu. W piątek, 11 września, oficjalnie potwierdzono śmierć księżniczki Astrid, która odeszła w wieku 94 lat.
Jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej Astrid była obecna na uroczystościach pogrzebowych swojego młodszego brata, króla Haralda V. Monarcha zmarł 28 sierpnia, mając 89 lat.
Z racji nieprzerwanej aktywności księżniczki, media nadawały jej miano osoby o najdłuższym stażu działalności publicznej wśród światowych członków rodzin królewskich.
Księżniczka Astrid: od wojennej tułaczki do roli pierwszej damy
Urodzona 12 lutego 1932 roku w Oslo jako Astrid Maud Ingeborg, była drugą córką króla Olafa V, zasiadającego na tronie w latach 1957-1991. To właśnie jej zmarły niedawno brat przejął po ojcu królewskie insygnia.
Podczas II wojny światowej, w obliczu niemieckiej okupacji ojczyzny, Astrid zmuszona była opuścić Norwegię. Początkowo znalazła schronienie w Szwecji, a następnie przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie żyła na przedmieściach Waszyngtonu. Powrót do ojczystego kraju nastąpił w 1945 roku.
W obliczu śmierci matki w 1954 roku, aż do momentu zawarcia związku małżeńskiego przez Haralda w 1968 roku, to właśnie Astrid przejęła obowiązki pierwszej damy Norwegii, wspierając kolejno swojego ojca i brata.
Na początku 1961 roku stanęła na ślubnym kobiercu z rozwodnikiem Johanem Martinem Fernerem, z którym doczekała się pięciorga potomstwa.
Jej zdrowie pogorszyło się w tym roku. W marcu była hospitalizowana z powodu infekcji płuc. Kilka tygodni później, w maju, lekarze musieli wszczepić jej tymczasowy rozrusznik serca z uwagi na niewydolność tego narządu.
Prywatnie księżniczka deklarowała ogromną miłość do psów, którym poświęcała wiele uwagi.
Droga księżniczko Astrid. Dziękuję, że jesteś najlepszą matką, jaką mogliśmy mieć. Przez całe życie byłaś przy nas – z miłością i mądrością, ciepłem i dobrym humorem. Byłaś dla dziadka króla Olafa i wujka króla Haralda – obecna, lojalna i posłuszna. A ponadto – dla tych, którzy potrzebowali dodatkowej opieki – zawsze wykazywałaś się prawdziwą troską. W naszym żalu jesteśmy jednocześnie pełni wdzięczności. Dziękujemy za wszystkie dobre wspomnienia. Zawsze będziesz miała duże miejsce w naszych sercach - napisały jej dzieci w specjalnym oświadczeniu wydanym po śmierci księżniczki.