Izabela M., schorowana seniorka z Torunia, zamieściła pełen nienawiści wpis w mediach społecznościowych. Od tego wszystko się zaczęło. - Giń człeku i to jak najszybciej! Dość okradania, dość twego dorabiania się z naiwności Polaków. Twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce, twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje oraz twojej żony. Dość! Rozlicz się i zmień okulary, bo takie noszą LGBT - napisała w sieci, w komentarzu pod oficjalnym profilem Jerzego Owsiaka. Zostało złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, by pokazać podobnym jej ludziom, że nie ma miejsca na nienawiść w przestrzeni internatowej, a nikt, kto pisze takie wiadomości, nie jest anonimowy i bezkarny. Kobieta została zatrzymana przez policję o szóstej nad ranem i przesłuchana. Podczas składania zeznań twierdziła, że nie miała niczego złego na myśli, a komentarz napisała "sama z siebie", bo "denerwuje ją to wszystko". Znalazło się nawet sporo zwolenników seniorki, którzy podobnie jak ona "nie lubią" Jerzego Owsiaka. Tylko czy daje to przyzwolenie na takie zachowanie? Na to pytanie miał odpowiedzieć sąd.
Czytaj także: Pół roku więzienia za wpis o Owsiaku. Sąd skazał Izabelę M.
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Izabelę M. oskarżono o groźby karalne i nawoływanie do przestępstwa. Sprawa wywołała lawinę komentarzy i wzbudzała ogromne emocje nie tylko w Toruniu. W czerwcu 2025 roku prezes WOŚP, Jerzy Owsiak, uczestniczył zdalnie w rozprawie. Oczekiwał przeprosin i stwierdził, że one "zakończyłyby sprawę". W odpowiedzi Izabela M. przeprosiła, ale domagała się tego samego za kampanię Orkiestry o walce z sepsą. Wówczas Jerzy Owsiak wycofał propozycję.
Wyrok skazujący zapadł 28 stycznia 2026 roku przed Sądem Rejonowym w Toruniu. Izabela M. otrzymała karę pół roku więzienia w zawieszeniu na rok próby i zakaz zbliżania się do Owsiaka. Musiała też zapłacić kwotę zadośćuczynienia w wysokości tysiąca złotych. Szczegóły poniżej.
Była próba apelacji, lecz pani Izabela zmarła. Seniorka chorowała na serce
Jerzy Owsiak podczas procesu próbował załatwić sprawę polubownie, ale pani Izabela oczekiwała wzajemnych przeprosin, a nie tylko takich złożonych z jej strony. To spaliło na panewce próbę "dogadania się". I choć znalazły się osoby, które uważały, że wendeta na seniorce to nie jest dobra droga, szef WOŚP oczekiwał przykładu. Należy powiedzieć "stop" nienawiści.
- Ten wpis w żaden sposób nie wypełnia znamion przestępstwa - twierdziła wówczas mecenas Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris. - Nie narusza również dóbr osobistych pana Owsiaka - dodała, przyznając, że internet jest pełen nienawiści. Zapowiadała apelację od wyroku. Nie zdążyła, bo pani Izabela z Torunia zmarła, o czym mecenaska powiadomiła opinię publiczną 11 września 2026 roku.
- Zatrzymana przez policję za wpis skierowany do Jerzego Owsiaka, a następnie nieprawomocnie skazana za słowa, które były jedynie głosem sprzeciwu wobec pogardy dla zwykłych ludzi i podsycania podziałów między Polakami. Schorowaną emerytkę organy ścigania potraktowały jak groźnego przestępcę. O swoją niewinność i o prawo do wolności słowa dla wszystkich Polaków walczyła do końca. W jej sprawie toczy się postępowanie apelacyjne. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen - napisała Magdalena Majkowska.