Młodzież szczerze o wadach i zaletach Torunia. Mocne słowa o rynku pracy i komunikacji

Trzecia edycja Toruńskiego Kongresu Dialogu dała młodym ludziom szansę na otwartą dyskusję o tym, jak funkcjonuje im się w mieście. Maria Nowak, reporterka Radia ESKA Toruń, zapytała ich o wady i zalety życia w grodzie Kopernika. Pojawiło się wiele interesujących opinii i odważnych postulatów.

Młodzi ludzie opowiadają o życiu w Toruniu

Podczas 3. Toruńskiego Kongresu Dialogu skupiono się na sześciu istotnych kwestiach dla młodych obywateli. Dyskutowano o perspektywach zawodowych, sytuacji na rynku nieruchomości, ofercie edukacyjnej, sposobach spędzania wolnego czasu, relacjach międzyludzkich oraz organizacji przestrzeni miejskiej.

Istotnym punktem dyskusji była inicjatywa znana jako „Wybieram Toruń”. Wydarzenie to stało się również platformą do rozmów o samym mieście, jego jasnych i ciemnych stronach. Maria Nowak z Radia ESKA Toruń postanowiła sprawdzić, jak miasto odbierają młodzi ludzie, którzy tu mieszkają i zdobywają wykształcenie.

- Toruń posiada przede wszystkim różnorodność wolontariatów. Dzięki temu mogę rozwijać wiele sfer tych młodych mieszkańców. Moim zdaniem największym problemem jest kultura toruńska. Dobór koncertów nie jest aż tak dobry dla młodych, ale to się zmienia. Cały czas próbuję walczyć o to, żeby to się zmieniało

- wypowiedział się w ten sposób przedstawiciel Młodzieżowej Rady Miasta, obecny na Kongresie.

- Bardzo dobrze się mieszka w Toruniu. Super miasto! Jest dużo zieleni, moim zdaniem jest też dobrze dostosowane pod młode osoby. Posiada szeroką sieć komunikacji. Jest dużo miejsc, w których można się spotkać, do których można pójść. Dużo ofert, na przykład szkół, studiów, ofert pracy. Nie ma tak, że nie ma dokąd pójść

- takimi słowami podsumowały miasto dziewczyny, które odpowiadały na pytania w sondzie przeprowadzonej przez dziennikarkę ESKI. Rozmówcy doceniają wygodę związaną z dostępnością biletów długoterminowych, ale jednocześnie postulują o bardziej korzystne zniżki dla podróżujących.

Co władze Torunia powinny poprawić?

Młodzi zapytani przez dziennikarkę Radia ESKA Toruń podkreślili, że znalezienie taniego lokum w mieście Kopernika stanowi nie lada wyzwanie.

- Jeżeli chodzi o komunikację miejską, to dla studentów jest ona troszkę droga, zwłaszcza jeżeli ktoś musi dojeżdżać, tak jak ja, z innego miasta. To kolejne wydatki, więc tak naprawdę codziennie na sam dojazd do szkoły wydaję ponad 5,50 zł, co dla osoby, która nie zarabia, jest dosyć dużym wydatkiem -

zaznaczyła w rozmowie z Marią Nowak jedna z uczestniczek studiów.

- W Toruniu uczę mi się bardzo dobrze. Uczę się w Akademickim Liceum. Jedyny problem jest taki, że koszty dojazdów są bardzo wysokie. MZK jest droższe w stosunku do Bydgoszczy o 150%. To jednak wpływa na portfel. Jest ciężko

dodał młody chłopak. Mimo powyższych pozytywnych opinii o pracy, inny rozmówca skrytykował ograniczone możliwości zatrudnienia. Paweł Gulewski, pełniący funkcję prezydenta, zdaje sobie sprawę z tych trudności.

- Przyszłość Torunia zależy od tego, czy młodzi ludzie będą chcieli tutaj żyć, pracować, rozwijać się i zakładać rodziny. Chcemy działać i wspólnie z młodymi mieszkańcami tworzyć miasto, które będą chcieli wybrać

- zapewnił włodarz Torunia.

Poniżej dostępna jest galeria ze zdjęciami z 3. Toruńskiego Kongresu Dialogu i programu „Wybieram Toruń”.

Bohaterowie z kreskówek myli okna w szpitali dziecięcym w Toruniu i umilali pobyt małym pacjentom

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki