Polak cudem uniknął więzienia w Niemczech. Uratował go pasażer, który wyciągnął portfel w ostatniej chwili

Rutynowa kontrola na granicy mogła zakończyć się dla 54‑letniego Polaka wielotygodniowym pobytem za kratami. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym, a zaległa grzywna wynosiła aż 2,4 tys. euro. Nie miał przy sobie pieniędzy, by ją zapłacić. Wtedy wydarzyło się coś, co funkcjonariusze określają jako „rzadki przypadek”. Jego pasażer wyciągnął gotówkę i zapłacił całą kwotę na miejscu, ratując znajomego przed więzieniem.

Srebrny radiowóz niemieckiej policji z napisem Polizei. O zatrzymaniu Polaka na granicy przeczytasz na SE.
Autor: Richiesanders/ Shutterstock

Kontrola na granicy i szokujące odkrycie w policyjnych bazach

Do zdarzenia doszło w czwartek rano, 10 września 2026 roku, na autostradowym przejściu granicznym Neuenburg nad Renem w zachodnich Niemczech. Patrol Bundespolizei zatrzymał do kontroli samochód, którym podróżowało dwóch Polaków.

Po sprawdzeniu danych kierowcy okazało się, że 54‑latek jest poszukiwany do aresztowania. Dwa lata wcześniej został skazany za fałszowanie dokumentów na grzywnę w wysokości 2400 euro. Nie zapłacił jej i nie stawił się na odbycie zastępczej kary więzienia. Prokuratura wydała więc nakaz zatrzymania.

„Gdyby nie pasażer, trafiłby prosto do więzienia”

O przebiegu interwencji opowiada Burkhart Schwerdtner z policji w Weil am Rhein. Funkcjonariusz nie ukrywa, że sytuacja była jednoznaczna – Polak miał trafić za kratki.

– Mężczyzna nie dysponował kwotą potrzebną do uregulowania grzywny. W takich przypadkach osoba natychmiast trafia do zakładu karnego na odbycie zastępczej kary – mówi Schwerdtner.

Wtedy wydarzył się niespodziewany zwrot.

– Jego pasażer zdecydował się zapłacić całą sumę. Dzięki temu mogliśmy odstąpić od doprowadzenia do więzienia, a obaj mężczyźni mogli kontynuować podróż – dodaje policjant.

2400 euro i wolność odzyskana w kilka minut

Pasażer wyłożył z własnej kieszeni 2400 euro, ratując znajomego przed wielotygodniową odsiadką. Policjanci przyjęli płatność na miejscu, a nakaz aresztowania został wykonany w formie finansowej – zgodnie z niemieckimi przepisami.

Dzięki temu 54‑latek uniknął więzienia i mógł wrócić do samochodu, zamiast trafić do zakładu karnego.

Dalsza podróż zamiast więziennej celi

Interwencja zakończyła się w sposób, który funkcjonariusze określają jako „niecodzienny”. Zazwyczaj osoby z zaległymi grzywnami nie mają przy sobie tak dużych kwot, a ich znajomi – tym bardziej.

Tym razem jednak Polak miał ogromne szczęście, bo jego pasażer nie tylko miał pieniądze, ale też zdecydował się je wyłożyć bez wahania.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Deutschlandticket - sposób na tanie podróże

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki