Trump straszy wyborców. "Idziecie do piekła!"

Donald Trump znów wywołał polityczną burzę. Podczas konwencji Partii Republikańskiej w Dallas prezydent USA stwierdził, że „ci, którzy nie głosują, idą do piekła”. W ostrym przemówieniu wzywał Amerykanów do walki z „komunizmem” i mobilizacji przed listopadowymi wyborami połówkowymi.

Donald Trump przemawia na tle Białego Domu. O kontrowersyjnych słowach polityka przeczytasz na SE.
Autor: Joshua Sukoff/ Shutterstock

„Nie głosujesz? Idziesz do piekła”

Wystąpienie Trumpa kończące dwudniową konwencję Republikanów było pełne emocji, ostrych słów i politycznych wezwań. Prezydent zachęcał sympatyków do złożenia przysięgi, że 3 listopada pójdą do urn – i zabiorą ze sobą rodzinę oraz znajomych.

Według PAP Trump mówił: „Bo wiecie, co się dzieje z tymi, którzy nie głosują? Idą do piekła”. W tym samym wystąpieniu zapowiadał, że Republikanie „pokonają komunistów, radykalnych lewicowych szaleńców, ekstremistów, fanatyków i przestępców”.

Trump obiecuje pieniądze i atakuje przeciwników

Prezydent USA powtórzył również swoją wcześniejszą obietnicę – 5 tys. dolarów dla każdego dorosłego Amerykanina, jeśli Republikanie wygrają wybory. To kolejny raz, gdy Trump zapowiada bezpośrednie wypłaty, choć – jak przypomina PAP – nigdy nie udało mu się ich zrealizować z powodu sprzeciwu Kongresu.

W Dallas wystąpili także Robert F. Kennedy jr., Donald Trump jr. oraz wiceprezydent J.D. Vance. Ten ostatni apelował, by wyborcy nie oddawali władzy Demokratom, których nazwał „szaleńcami, którzy nienawidzą Ameryki”.

Konwencja z umiarkowaną frekwencją i niskimi notowaniami

Choć Trump nie startuje w wyborach połówkowych, konwencja była całkowicie zdominowana przez jego wystąpienia. W USA określano ją nawet mianem „Trumpalozy”. Prezydent zachęcał wyborców, by „udawali, że to on jest na karcie wyborczej”.

Frekwencja na wydarzeniu była umiarkowana. Wielu kandydatów GOP z kluczowych okręgów zrezygnowało z udziału, tłumacząc to wysokimi kosztami wpisowego (25 tys. dolarów) oraz rekordowo niskimi notowaniami Trumpa. Według badań Ipsos dla Reutersa popiera go zaledwie 32 proc. Amerykanów.

Texas – stan, który może zdecydować o przyszłości Kongresu

Konwencja odbyła się w Teksasie, gdzie trwa jedna z najgorętszych kampanii w kraju. O fotel senatora walczą prokurator generalny Ken Paxton, uwikłany w skandale korupcyjne, oraz Demokrata James Talarico, były pastor.

Mimo wieloletniej dominacji Republikanów w tym stanie, sondaże – jak podaje PAP – wskazują, że Talarico ma realną szansę na zwycięstwo.

Sonda
Czy Donald Trump nadal ma siłę, by skutecznie rządzić USA?
"Trump jest PO STRONIE PUTINA!". Płk Przepiórka MIAŻDŻY politykę USA: To niepewny sojusznik!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki