Spis treści
Helena Norowicz podbiła w ostatnich latach świat mody. Mimo sędziwego wieku ceniona aktorka nadal jest aktywna zawodowo i pojawia się na salonach. Udzieliła też wielu pełnych szczerości wywiadów, a w ostatnim z nich wprost odniosła się do śmierci. 91-latka zdradziła, że sama wybrała sobie miejsce pochówku.
Helena Norowicz ma 91 lat. "Jestem już dosyć osamotniona"
Urodzona w 1934 roku artystka ukończyła słynną łódzką "filmówkę" i zadebiutowała zarówno na ekranach, jak i na deskach Teatru Klasycznego w Warszawie. Aktualnie wciąż jest aktywna zawodowo, zachwycając również jako modelka. Helena Norowicz udowodnia, że nawet po osiemdziesiątce można odnajdować nowe pasje i zainteresowania. W ostatniej rozmowie z "Faktem" 91-latka przyznała jednak, że w zaawansowanym wieku zaczęło jej doskwierać osamotnienie. Artystka została wdową w 2020 roku, po ponad sześciu dekadach małżeństwa.
"Jestem już dosyć osamotniona. A w moim wieku, jak się ma ukończone 90 lat, ta kostucha może przyjść w każdej porze dnia i nocy. Nie chcąc, żeby ktoś miał po mnie problemy, sama sobie ten problem po prostu zrobiłam" - powiedziała.
Aktorka i modelka gotowa na ostateczność. Wybrała sobie grób
O śmierci Helena Norowicz mówi otwarcie. Choć nie rezygnuje z rozmaitych aktywności, to jest jednak świadoma nieuchronnie zbliżającego się końca. Bez poczucia lęku postanowiła zamknąć pewne formalności, dopóki ma taką możliwość, i wybrała się na Stare Powązki, by wybrać dla siebie miejsce pochówki.
"Może mnie jeszcze spotkać trochę rzeczy interesujących, na co bardzo liczę, ale z drugiej strony przyjdzie ostateczność. A ta ostateczność też musi być przygotowana: albo przez kogoś innego, albo samemu. I tyle, ile można zrobić, to się robi" - wyjaśniła.