- A nagrodę za prank roku otrzymuje Stifler! Udało mi się wkręcić dosłownie wszystkich Media, Fanów, inne sławy, a przede wszystkim hejterów Stifler vs hejterzy: brutalne KO w pierwszej rundzie Dziękuję, dobranoc - napisał Damian Zduńczyk na Instagramie. Na dowód umieścił zdjęcie w krótkich spodenkach, gdzie nie widać żadnego tatuażu przedstawiającego wielkiego penisa. Zamiast tego "Stifler" w geście triumfu podnosi złoty puchar. Odetchnęliśmy z ulgą. Mamy nadzieję, że nikt nie chciał papugować gwiazdora "Warsaw Shore" i nie zrobił sobie takiego tatuażu na serio.
Afera penisowa. Polski celebryta oszukał wszystkich
2019-03-15
16:55
Damian Zduńczyk (32 l.) zwany "Stiflerem" okazał się niezłym zgrywusem. Celebryta znany z programu "Warsaw Shore" miał znowu 5 minut sławy. Wszystko za sprawą jego nowego tatuażu na udzie. "Stifler" opublikował na Instagramie zdjęcie "dziary" przedstawiającej... 42 -centymetrowego penisa. Wszystko okazało się wielką mistyfikacją ze strony Zduńczyka. Penis był tylko zmywalnym rysunkiem, a nie trwałym tatuażem.