Półfinał "Mam talent!" przyniósł zaciętą rywalizację. W ścisłej czołówce znaleźli się Marcelina Runiewicz, Piotr Iwanicki i Pati Alen oraz młody pianista Miłosz Jaskuła.
Ostatecznie to widzowie zdecydowali, że pierwszą finalistką zostanie Marcelina. Kolejny wybór należał do jurorów - Agnieszka Chylińska i Agustin Egurrola postawili na duet taneczny, Julia Wieniawa wsparła Miłosza, a Marcin Prokop zdecydował się na Piotra i Pati.
Miłosz był uczestnikiem "Mam talent!", który otrzymał tzw. "dziką kartę", która dawała mu szansę powrotu do programu. Już tuż po występie można było dostrzec łzy w jego oczach. W chwili ogłoszenia werdyktu emocje sięgnęły jednak zenitu.
Zobacz także: Szokujące wyznanie Pauliny Krupińskiej! Uczestnicy najbardziej boją się jednego jurora
10-latek rozpłakał się na scenie. Widzowie krytykują "Mam talent!"
10-latek nie był w stanie ukryć nerwów. Stojąc na scenie, rozpłakał się, a widzowie mogli zobaczyć jego ogromne emocje i stres. W tej sytuacji zareagowała Paulina Krupińska-Karpiel, która podeszła do chłopca i próbowała go wesprzeć. Dla części widzów to jednak było za mało.
Tuż po emisji odcinka w mediach społecznościowych zawrzało. Widzowie nie kryli oburzenia, zwracając uwagę na to, jak ogromne emocje przeżywało dziecko na oczach kamer.
To już nie był "Mam Talent", tylko test: ile dziecko wytrzyma, zanim się złamie na oczach milionów. I nie, to nie były "piękne emocje". To był moment, w którym ktoś powinien wcisnąć STOP, a nie podkręcać dramaturgię.
- czytamy w sieci.
Pojawiły się też głosy wprost kwestionujące sens udziału najmłodszych w tego typu formatach.
"Czy jest sens narażać dzieci na taki stres?",
"Ten program powinien być od 16 lat w górę",
"W tym programie nie powinno być dzieci. To okrutne".
Czy produkcja powinna wprowadzić ograniczenia wiekowe? Wielu widzów zaczęło się tego domagać, po tym, jak zobaczyli, z jakimi emocjami muszą mierzyć się dzieci.
Niezwykle utalentowany 10-latek
W całej tej medialnej burzy nie można jednak zapominać o jednym - Miłosz Jaskuła zachwycił wszystkich swoim występem. 10-latek zagrał walc Petera Schmalfusa i zebrał bardzo dobre opinie od jurorów. Chłopiec na co dzień łączy naukę w szkole podstawowej z edukacją muzyczną. Gra na fortepianie od kilku lat i już zdążył zdobyć doświadczenie na konkursach. Jak sam przyznaje, jego marzeniem jest udział w Konkursie Chopinowskim.