Agnieszka Woźniak-Starak znów odpowiada Dodzie! "Chyba są granice w opowiadaniu głupot"

2026-04-25 8:39

Agnieszka Woźniak-Starak odniosła się do ostatnich słów Dody, która ostatnio wróciła do ich bójki z toalety sprzed lat. Chodzi o wypowiedź, że Agnieszka miała grozić większą liczbą materiałów o rodzicach piosenkarki w programie "Na językach". Już wcześniej Woźniak-Starak nazwała ją największą kłamczuchą, a teraz wypowiedziała się szerzej. Zasugerowała, że Doda kręci kolejny afery, aby sprzedać PGE Narodowy.

Doda wraca do afery z Woźniak-Starak

Doda niedawno wróciła do sprawy sprzed wielu lat, kiedy wdarła się w bójkę z Agnieszką Woźniak-Starak. Powodem był program "Na językach", w którym dziennikarka stworzyła materiał o rodzicach piosenkarki. Ostatnio w rozmowie z WP Doda powiedziała, że Woźniak-Starak zapowiadała więcej takich materiałów.

Poszłyśmy do łazienki i ona mi mówi, że "z twoimi rodzicami to dopiero początek". No to sorry, ale nie. Chciałabym, żeby to było w Amazonie, ale to wycięli. Mimo że było to w moich zeznaniach, na sprawie, wśród świadków - wycięli to.

Agnieszka szybko jej odpowiedziała, nazywając ją "kłamczuchą". Teraz szerzej skomentowała sprawę.

ZOBACZ TAKŻE: Zgody nie będzie! Woźniak-Starak nazywa Dodę "największą kłamczuchą". Piosenkarka odpowiada!

Doda apeluje do ludzi, żeby angażowali się w akcje charytatywne. Zezłościła się!

Agnieszka Woźniak-Starak neguje oskarżenia Dody

W rozmowie z Pudelkiem Agnieszka Woźniak-Starak zapewniała, że "takie słowa nigdy nie padły z jej ust". Dziennikarka uważa, że Doda brnie w kłamstwa, ponieważ nigdy nie poniosła konsekwencji swoich czynów.

Przed sądem - i to pod przysięgą - Dorota opowiadała rzeczy, od których włos się jeżył na głowie. Normalny człowiek pewnie bałby się tak bezczelnie kłamać, ale ona nigdy nie poniosła konsekwencji swoich działań, więc pozwala sobie na wszystko. W tamtym czasie w ogóle nie zajmowaliśmy się już Dorotą w programie, zresztą na moją wyraźną prośbę, więc po co miałabym mówić takie głupoty? - mówi Pudelkowi.

"Nie jest łatwo wyprzedać Narodowy"

Agnieszka Woźniak-Starak sugeruje, że Doda wraca do afery sprzed lat, ponieważ musi jakoś promować swój nadchodzący koncert na PGE Narodowym.

Dla mnie ta sprawa to bardzo odległa przeszłość - nawet nie pamiętam, który to był rok. Widzę jednak, że Dorota wciąż nie może o mnie zapomnieć. Przez wiele lat nic na ten temat nie mówiłam, ale ile można słuchać tych bredni, powtarzanych przy każdej możliwej okazji, do znudzenia? Rozumiem, że nie jest łatwo wyprzedać Narodowy, ale chyba są jakieś granice w opowiadaniu głupot.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki