Ania z "Rolnik szuka żony" też przestrzega "rzepiary" i udziela im cennych rad

2020-06-03 13:12

Ania z "Rolnik szuka żony" zabrała głos w sprawie modnego w ostatnim czasie robienia sobie zdjęć na polach kwitnącego rzepaku. Kobiety, które to robią, otrzymały już nawet nazwę - rzepiary. Teraz Ania Bardowska postanowiła przestrzec rzepiary przed tego typu praktykami i wspomina o konsekwencjach.

rzepiary

i

Autor: Instagram/marcelina_zawadzka, Instagram/ania.bardowska/ Archiwum prywatne

Moda na robienie zdjęć na polach kwitnącego rzepaku opanowała Instagrama. Zarówno gwiazdy, jak i blogerki wrzucają na swoje profile zdjęcia, w których pozują wśród rzepaku. Ten trend z pewnością nie przypadł do gustu rolnikom, których pola są niszczone przez tzw. rzepiary. Ania Bardowska z programu "Rolnik szuka żony" zabrała głos w tej sprawie. - Myślę, że w samym robieniu zdjęć nie ma nic złego, jeżeli nie niszczy się uprawy - podkreśliła w rozmowie z portalem Plotek. - Nie wydaje mi się, aby szkody tutaj były wielkie. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że te piękne żółte kwiaty będą kogoś wypłatą, na którą czeka się cały rok i być może jest jedynym dochodem - dodaje Ania z "Rolnik szuka żony". Bardowska udzieliła także cennych rad wszystkim tym, którzy marzą o zdjęciu na tle pola rzepaku. - Piękne zdjęcia można zrobić również, stojąc przy samym rzepaku, niekoniecznie chodząc po nim, a jeżeli ktoś bardzo chce wejść w pole, może to zrobić np. za pomocą ścieżki technologicznej - to taki ślad po przejazdach ciągnika - radzi. Ania ostrzegła również, że plamy po rzepaku bardzo ciężko sprać, więc trzeba uważać, wchodząc w głąb pola.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki