ANNA GERMAN. Joanna MORO płakała na castingu. Jak Joanna MORO dostała rolę Anny GERMAN?

2013-03-24 15:08

ANNA GERMAN - serial o Annie German cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów i ma szansę powtórzyć sukces, jaki osiągnął w Rosji. Chociaż ANNA GERMAN była i czuła się Polką, to jej pochodzenie wzbudza wiele kontrowersji. Może dlatego w Polsce nigdy nie była tak popularna jak w Rosji, gdzie nawet 30 lat po śmierci jest uważana za największą gwiazdę. Dlaczego Rosjanie tak kochają Annę German? Jak to się stało, że polska aktorka Joanna Moro dostała rolę Anny German?

ANNA GERMAN i jej MĄŻ Zbigniew TUCHOLSKI - HISTORIA MIŁOŚCI w serialu ANNA GERMAN - ZDJĘCIA >>>

Serial ANNA GERMAN nakręcony przez Rosjan w 30. rocznicę śmierci Anny German w Rosji był wielkim hitem. Każdy z odcinków obejrzało ponad 20 milionów widzów. W Polsce pierwszy odcinek serialu ANNA GERMAN widziało w TVP1 ponad 6 milionów widzów.

Skąd wziął się fenomen Anny German i skąd bierze się tak ogromna popularność serialu? W Rosji Anna German po dziś dzień uchodzi za gwiazdę największego formatu, boginię, której anielski głos wzrusza całe pokolenia. W Polsce Anna German była popularną piosenkarką, nieco już zapomnianą. Dlaczego Rosjanie tak wielbią Annę German?

Na życiorys Anny German składają się nie tylko chwile triumfu na największych scenach muzycznych świata, ale przede wszystkim życiowe dramaty. Anna German jak córka Eugena Germana, księgowego z Łodzi, który był z pochodzenia Niemcem i Irmy Martens-German, w której żyłach płynęła holenderska krew pierwsze lata dzieciństwa spędziła w ZSRR. Kiedy miała 6 lat jej matka wyszła za polskiego żołnierza, Hermana Bernera i wyjechała do Polski.

Anna German czuła się Polką, ale dla Rosjan zawsze była i będzie "naszą Anią". Jak czytamy w tygodniku "Newsweek" German na rosyjskich scenach czuła się jak u siebie, chociaż jej szczęśliwe dzieciństwo zniszczyli właśnie Rosjanie (Eugen German jako wróg ludu został zastrzelony przez NKWD).

ANNA GERMAN - więcej o serialu >>>

Po wojnie Anna z matką osiadły we Wrocławiu i dopiero tutaj Anna nauczyła się mówić – a także śpiewać – po polsku. W ZSRR zadebiutowała w 1964 r. właśnie w polskim repertuarze. W Polsce miała już na koncie sukcesy w Opolu i jeden wylansowany wielki przebój, "Tańczące Eurydyki". W Rosji już po pierwszym koncercie rosyjska Melodia zaproponowała jej nagranie płyty.

"Newsweek" przypomina, że szczyt popularności Anny German w ZSRR to lata 70. Podczas tras koncertowych German zapełniała do ostatniego miejsca największe sale. Pisali dla niej najlepsi radzieccy tekściarze i najsłynniejsi kompozytorzy. W Związku Radzieckim wydała 16 rosyjskojęzycznych płyt.

Rosjanie pokochali Annę German, bo jej piosenkach zawsze była nostalgia, smutek, duchowość, którą uwielbiali i która chwytała ich za serca.  - Rosjanie, którzy w co drugim zdaniu używają słowa "dusza", musieli ją pokochać. Na jej koncertach setki ludzi zalewały się łzami. Jednak interpretacja to jedno, a drugie to po prostu cudowny, wzruszający głos. W latach 70. cały ZSRR był zakochany w piosence klasycznej, poetyckiej i przede wszystkim estradowej. Anna śpiewała po rosyjsku i nie miała sobie równych - powiedział "Newsweekowi" German Iwan Iliczew, rosyjski biograf.

Producentka serialu ANNA GERMAN Galina Balan-Tienkina zdradziła, że podczas castingów do roli Anny German polskie aktorki niewiele wiedziały o piosenkarce. Kiedy opowiedziała im o najtragiczniejszych momentach z życia Anny German z oczu Joanny Moro popłynęły łzy.

- Kiedy Joanna Moro zaczęła płakać pomyślałam: "Ta dziewczyna zagra. Ma rosyjską duszę jak Anna German" - zdradziła producentka serialu ANNA GERMAN.

Chcesz wiedzieć więcej o serialu ANNA GERMAN? Polub nas na FACEBOOKU!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki