Romskie zaślubiny Viki Gabor wciąż budzą spore emocje. Choć sama wokalistka podkreślała, że chce chronić prywatność i skupić się na muzyce, temat co jakiś czas wraca jak bumerang. Tym razem głos zabrała Anna Popek, która w rozmowie z mediami stwierdziła, że nie rozumie skali oburzenia.
Dziennikarka przypomniała, że zdjęcia czy nagrania ze ślubów bywają mylące, a ocenianie emocji panny młodej i tego, czy jest szczęśliwa na podstawie kilku kadrów jest zwyczajnie niesprawiedliwe. W jej ocenie krytyka spadła na Viki Gabor zupełnie bez powodu.
A jak wychodziła ta biedna pływaczka australijska za tego księcia Monako, to wyglądała na szczęśliwą? No pisali, że najbardziej smutna panna młoda, prawda? No więc co tu się czepiać młodej dziewczyny?
- powiedziała Anna Popek w rozmowie z Kozaczkiem.
Polecamy: Viki Gabor ma tylko 18 lat. Dopiero co pokazywała swój pierwszy dom, teraz jest po romskim ślubie!
Anna Popek zachwala wczesne małżeństwa
Anna Popek postanowiła pójść krok dalej. Wprost stwierdziła, że wczesne małżeństwa nie są niczym szokującym - ani kulturowo, ani historycznie. Podkreśliła, że w wielu tradycjach, w tym romskiej, młode dziewczyny od pokoleń szybciej zakładają rodziny, a podobne zwyczaje istniały także w dawnej Europie.
Uważam, że 18 lat to jest w ogóle super wiek do wychodzenia za mąż. Moja babcia Małgorzata wyszła za mąż, jak miała 18 lat, jak miała 20 już moja mama była na świecie i dziewczyny powinny wcześniej wychodzić za mąż, rodzić dzieci wcześniej, bo to jest zdrowsze dla nich i dla dzieci też. Wtedy kiedy są w sile wieku, mają pełnię możliwości fizycznych i też psychicznych, więc uważam, że powinny wychodzić wcześniej za mąż. Był taki czas, kiedy chyba 14 lat to był wiek dopuszczalny do zamążpójścia w Europie. (...) W kulturze romskiej dziewczyny wcześniej wychodzą za mąż. Mają te słynne porwania romskie, taki jest sposób zawierania małżeństw oczywiście są aranżowane te porwania. Zresztą w kulturze starosłowiańskiej też tak było. Porywało się panny i były różne śluby
- mówiła dziennikarka.
Nie przegap: Sylwestrowy pokaz mody Anny Popek na imprezie TV Republika – za dużo, za ciasno, za odważnie? Sieć komentuje
Anna Popek zwróciła też uwagę, że ceremonia ślubna Viki Gabor nie ma mocy prawnej w polskim systemie. Jednocześnie w tradycji romskiej taki związek ma ogromne znaczenie i zazwyczaj jest wcześniej uzgadniany w gronie najbliższej rodziny. Dziennikarka nie kryła zdziwienia, że tak prywatny i radosny moment stał się powodem do publicznego linczu. Jej zdaniem, zamiast hejtu należałoby okazać młodej parze zwykłą życzliwość.
Anna Popek wywołała burzę tymi słowami. "Biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30."
Najwięcej kontrowersji wywołała jednak końcówka wypowiedzi Popek. Dziennikarka bez ogródek stwierdziła, że w dużych miastach coraz częściej widać samotne kobiety po trzydziestce, które - jak zasugerowała - nie są szczęśliwe.
Natomiast dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Znaczy na fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. No ale w prawie romskim już ma i ona będzie już jego żoną. Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej. Nie wiem, dlaczego taki miły moment jak zaślubiny ma być powodem do hejtu. No dlaczego? Bo co, że ma 18 lat? A ile ma mieć lat? Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30. i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak?
Anna Popek zdecydowanie nie boi się trudnych tematów, a jej śmiała opinia tym wywołała prawdziwą burzę. Warto przypomnieć, że 57-letnia dziś dziennikarka wyszła za mąż i pierwszą córkę urodziła w wieku 28 lat, a drugą jako 30-latka. Obecnie jest singielką.