- Gdy jeszcze byłam w ciąży, trochę się bałam, czy temu podołam. Ale gdy dwa i pół roku temu Helenka przyszła na świat, wzięłam ją w ramiona, ona spojrzała mi w oczy i wtedy zrozumiałam, że będę ekspertką od zajmowania się tą małą istotką, że nie ma takiej możliwości, żebym zrobiła jej krzywdę. Więź, która nas połączyła, gwarantuje, że już zawsze będę przy niej i zrobię wszystko tak, by było jej jak najlepiej. Kobietom, które są tuż przed porodem, zazdroszczę tego pierwszego spotkania. Bo to jest jak uderzenie miłości - powiedziała Powierza w jednym z wywiadów.
Anna Powierza WYZNAJE: bałam się macierzyństwa
2016-10-04
4:00
Jest samotną matką, ale świetnie daje sobie radę w opiece nad Helenką (2,5 r.). Anna Powierza (38 l.) przyznaje, że w ciąży bała się, że nie będzie potrafiła dobrze zaopiekować się niemowlęciem. Myliła się.
i