Anna Samusionek SZCZERZE o wierze, psychoterapeutach i alkoholu

2016-01-02 18:40

Na portalu Plejada.pl gościem ,,Rozmów Misiorka" była Anna Samusionek. Aktorka znana jest z tego, że rzadko udziela większych wywiadów, zwłaszcza tak szczerych. Aktorka przyznała się do zmian w swoim życiu i do tego, że marzy o szczęśliwej miłości i drugim dziecku. Najciekawiej wypowiadała się w kwestii swojej rzekomej depresji, wierze oraz nie spożywania alkoholu.

Na Wspólnej odcinek 2207. Ilona Zdybicka (Anna Samusionek)

i

Autor: TVN/Radek Orzeł Na Wspólnej odcinek 2207. Ilona Zdybicka (Anna Samusionek)

Samusionek odniosła się do medialnych doniesień, że cierpiała na depresję i korzystała z pomocy psychoterapeutów: - Media kiedyś podały, że miałam depresję i się z niej leczyłam. Na szczęście nigdy coś takiego nie miało miejsca i mam nadzieję, że mieć nie będzie, bo jednak depresja to groźna jednostka chorobowa. Ale z pomocy psychoterapeutów korzystałam. Czasem rozmowa z kimś z zewnątrz, kto nie jest z nami emocjonalnie związany, a do tego ma wiedzę, jest bardzo potrzebna.

Pięknie wypowiada się na temat swojej wiary: - Nie mam najmniejszych wątpliwości, że gdyby nie moje wiara i modlitwa, nie dałabym rady przetrwać wielu trudnych sytuacji, które mnie spotkały. Wielokrotnie przejeżdżał po mnie życiowy walec, a mimo wszystko nigdy się nie poddałam. Gdy traciłam siłę, modlili się za mnie przyjaciele, na których zawsze mogę liczyć. Nie zazdroszczę osobom niewierzącym, które doświadczają dramatycznych sytuacji, bo nie wiem, czy na ich miejscu, poradziłabym sobie ze wszystkim.

Sylwestrowe szaleństwa za nami, trudne poranki również, tymczasem okazuje się, że aktorka w ogóle nie pije alkoholu: - Nie piję alkoholu ze względów wyznaniowych. Myślałam, że nie będę w stanie tego zaakceptować. Tym bardziej, że bywam na bankietach, na których alkohol serwowany jest w dużych ilościach. Dziś to raczej niepicie alkoholu traktuję jako element mojej wolności, bo nie potrzebuję żadnych zapalników do świetnej zabawy i dobrego humoru. (…) Mogę siedzieć przy stole, gdzie wszyscy piją i mnie to nie rusza. Możesz postawić przede mną drinki, które kiedyś uwielbiałam, a dziś ich nie dotknę. A mimo tego na parkiet wchodzę pierwsza, schodzę z niego ostatnia i robię różne szalone rzeczy. Przy okazji – rano nie boli mnie głowa.

Zobacz także: Patryk Pniewski uniknął ataku terrorystycznego bo... miał kaca

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki