Bracia Golec o żałobie i tęsknocie po stracie mamy
Jak wyznali muzycy, piosenka powstała spontanicznie, bez planu i kalkulacji. Miała być sposobem na wspomnienie mamy, ale także gestem wsparcia dla wszystkich tych, którzy – podobnie jak oni – muszą mierzyć się z pustką po stracie bliskiej osoby. Bracia nie ukrywają, że żadne słowa nie są w stanie w pełni oddać tęsknoty po kimś, kto odszedł. A jednak muzyka okazała się językiem, który pozwolił dotknąć tej delikatnej emocji.
Kto stoi za utworem „Kiedy się spotkamy”?
Tekst piosenki napisała Melania Król, a warstwę muzyczną stworzyła Edyta Golec wspólnie z Łukaszem Golcem. Jak podkreślają artyści, całość porusza „cienką strunę w sercu” i niesie nadzieję, że rozstanie nie jest ostateczne – że kiedyś jeszcze się spotkamy.
Szczególny wymiar ma fakt, że podczas koncertów utwór wykonywany jest z gościnnym udziałem najmłodszego pokolenia rodziny. Na scenie pojawiają się wnuki śp. Ireny Golec – Maja i Piotr, który gra na gitarze basowej. To momenty pełne emocji, które – jak przyznają Golcowie – głęboko ich poruszają.
Zobacz też: Mama braci Golec nie żyje. Wypłynął temat spadku
„Kiedy się spotkamy” poruszyło publiczność
Reakcje publiczności tylko potwierdziły, że ta historia jest bliska wielu osobom. Słuchacze odnajdują w piosence własne doświadczenia straty i żałoby. To właśnie ten oddźwięk sprawił, że utwór nabrał jeszcze większego znaczenia.
Co ważne, „Kiedy się spotkamy” nie trafiła na żadną platformę streamingową. Nie została oficjalnie wydana – można jej posłuchać wyłącznie podczas koncertów zespołu. Jak podkreślają bracia Golec, to utwór wyjątkowy, intymny, który najlepiej wybrzmiewa na żywo – w bezpośrednim spotkaniu z publicznością.