Burza po Eurowizji. Aleksandra Kwaśniewska wypaliła o "gigantycznym wstydzie"

2026-05-18 12:13

Aleksandra Kwaśniewska skomentowała finał Eurowizji 2026 po występie Alicji Szemplińskiej i ostro oceniła decyzję polskiego jury. Dziennikarka napisała o dumie z Alicji oraz o "gigantycznym wstydzie" po przyznaniu 12 punktów reprezentantowi Izraela. Jej wpis szybko stał się jednym z najgłośniejszych komentarzy po finale Eurowizji.

Aleksandra Kwaśniewska, Alicja Szemplińska

i

Autor: AKPA

Alicja Szemplińska dała Polsce finał Eurowizji 2026, ale tuż po konkursie zrobiło się głośno nie tylko o jej występie. Nasza reprezentantka mogła wracać z poczuciem, że zrobiła swoje. Polska skończyła konkurs na 12. miejscu, a sam występ został zauważony i dobrze oceniony. Tyle że chwilę po ogłoszeniu wyników rozmowa przestała kręcić się wyłącznie wokół sceny. Uwagę błyskawicznie przejęło to, komu polskie jury przyznało najwyższą notę.

Aleksandra Kwaśniewska skomentowała konkurs krótko, ostro i bez wygładzania. Na Instagramie napisała, że czuje jednocześnie dumę z Alicji Szemplińskiej i "gigantyczny wstyd" z powodu decyzji polskiego jury, które przyznało 12 punktów reprezentantowi Izraela. Taki komentarz nie mógł przejść bez echa. W kilka chwil stał się jednym z najmocniej komentowanych głosów po finale.

Kwaśniewska odpaliła komentarz, po którym zawrzało

W eurowizyjnych historiach często jest tak, że koncert kończy się na scenie, ale prawdziwe emocje dopiero ruszają w sieci. Tym razem było podobnie. Zamiast spokojnych zachwytów nad wynikiem Alicji zaczęła się burza wokół punktów i tego, jak odczytywać ruch polskiego jury. W takim klimacie wpis znanego nazwiska działa jak zapalnik. A nazwisko Oli Kwaśniewskiej wciąż robi swoje.

12 punktów dla Izraela? W tym czasie? Gdy inne kraje bojkotują Eurowizję za sam ich udział? Pstro w głowie i kamienie w sercu

- oceniła. Jej słowa były tym bardziej nośne, że uderzały w sam środek emocji po finale. Z jednej strony wybrzmiała wyraźna duma z polskiej reprezentantki. Z drugiej – mocna, publiczna krytyka decyzji, która już chwilę po konkursie zaczęła budzić ogromne kontrowersje.

Najpierw ogień, potem hamulec

Na jednym wpisie się nie skończyło. Następnego dnia Aleksandra Kwaśniewska wróciła do sprawy i doprecyzowała swoje stanowisko. Napisała, że po zapoznaniu się ze składem jury myśli o tej ocenie raczej jak o "błędach młodości". Dodała też, że nie ma nic szlachetnego w nękaniu ludzi, nawet jeśli popełniają błędy. Kwaśniewska nie wycofała ostrych słów o samym werdykcie, tylko wyraźnie zaznaczyła, że czym innym jest krytyka decyzji, a czym innym publiczne grillowanie konkretnych osób.

Przeczytałam skład jury i myślę, że wczorajsza ocena to jeden z tak zwanych błędów młodości. Nie wolno się nad nimi znęcać. Nie tylko dlatego, że nie wiemy, kto jak głosował, ale też dlatego, że nie ma nic szlachetnego w nękaniu ludzi, nawet jeśli popełniają błędy. Żałuję jedynie, że nie było tam nikogo rozsądnego, kto by im uzmysłowił, że punkty dla Izraela zostaną potraktowane jak poparcie dla Netanjahu i jego zbrodniczych działań. Pokój wszystkim

Alicja zrobiła wynik, ale sieć poszła za awanturą

W tym wszystkim najłatwiej zgubić to, co dla Polski miało być najważniejsze – samą Alicję Szemplińską i jej występ. 12. miejsce to wynik, którego nie trzeba chować pod dywan. A jednak po finale to nie on najmocniej żył w polskiej sieci. Największe emocje wywołały komentarze po decyzji jury. Tak wygląda dziś popkulturowa dogrywka po wielkich widowiskach. Alicja miała swój moment, ale internet szybko znalazł nowy środek ciężkości.

Eurowizja 2026 - Alexandra Căpitănescu z Rumunii w wywiadzie dla ESKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki