Krzysztof Gojdź w ogniu zarzutów! Były partner publikuje emocjonalne oświadczenie
Sprawa między Krzysztofem Gojdziem a jego byłym partnerem ponownie trafiła do przestrzeni publicznej i wywołała ogromne poruszenie w sieci. Wszystko zaczęło się od publikacji obszernego oświadczenia, w którym były partner lekarza stanowczo odnosi się do wcześniejszych wypowiedzi Gojdzia na jego temat. W emocjonalnym wpisie podkreśla, że nie był żadnym "asystentem" ani osobą, która miałaby prześladować celebrytę, jak miało to zostać przedstawione w mediach społecznościowych. Jak twierdzi, cała narracja publikowana przez Gojdzia ma być - jego zdaniem - nieprawdziwa i krzywdząca, a sprawa ma znaleźć swój finał w sądzie w Polsce.
Zobacz też: Zakochany Gojdź podał datę rozwodu! "Teraz piorę pewne brudy i bardzo się z tym źle czuję"
Były partner Krzysztofa Gojdzia ujawnia wspólne zdjęcia i grzmi
W opublikowanym oświadczeniu były partner Gojdzia nie przebiera w słowach. Zarzuca lekarzowi, że od lat miał budować wizerunek w oparciu o nieprawdziwe historie dotyczące swojej kariery i życia prywatnego. Jak twierdzi, również w ich relacji dochodziło do manipulacji i kreowania obrazu odbiegającego od rzeczywistości.
W emocjonalnym wpisie pojawia się również zapowiedź uporządkowania całej historii w sposób chronologiczny i przedstawienia, jak podkreśla autor oświadczenia - "prawdziwego obrazu wydarzeń". Jednocześnie informuje, że posiada materiały, które mają dokumentować zarówno przebieg relacji, jak i trudne doświadczenia z okresu pobytu w Miami.
Zobacz też: Krzysztof Gojdź nie wytrzymał. "Mojemu szantażyście mówię STOP"
W treści oświadczenia padają także poważne zarzuty dotyczące rzekomego psychicznego i fizycznego znęcania się. Autor wpisu twierdzi, że dysponuje dowodami w postaci zdjęć, nagrań wideo oraz opinii specjalistów, które mają potwierdzać jego wersję wydarzeń. Jednocześnie zaznacza, że przez długi czas próbował chronić prywatność i nie upubliczniać sprawy.
Dodatkowego kontekstu nadaje informacja o trwającym postępowaniu w Miami, które według jego słów - ma dotyczyć wyłącznie spraw rozwodowych. W oświadczeniu pojawia się również konkretna data: 30 lipca 2026 roku, kiedy to mają zostać przedstawione dowody i argumenty przed sądem.
Ważnym elementem całej publikacji są także wspólne zdjęcia, które były partner zdecydował się upublicznić. Jak podkreśla, mają one stanowić dowód na autentyczność relacji, która jego zdaniem rozpoczęła się już w 2016 roku.
DO WIADOMOŚCI PUBLICZNEJ. Nie byłem żadnym „asystentem” i nie jestem żadnym „stalkerem”. Wszystko co napisał Krzysztof Gojdź na swoim Facebook oświadczeniu jest obrzydliwym KŁAMSTWEM i POMÓWIENIAMI. Za co odpowie teraz przed sądem w Polsce. A sprawa która odbywa się teraz w Miami jest tylko i wyłącznie sprawą rozwodową! Dokładnie 30 lipca 2026r. Gdzie zostaną przestawione FAKTY a nie FIKCJĘ - czytamy we wpisie Marcina Roznowskiego.
Zobacz też: Gojdź kontra Roznowski! To brzmi jak scenariusz serialu, a to prawdziwe życie
Zobacz naszą galerię: Były partner Krzysztofa Gojdzia ujawnia wspólne zdjęcia i grzmi