Daniel Martyniuk walczy o udział w "Nasi w mundurach"?! Miała mu pomagać sama Danusia!

Daniel Martyniuk nie ma łatwego okresu. Mężczyzna początkowo miał walczyć w programie "Nasi w mundurach" w TTV, jednak... nie stawił się na planie. Ubliżał za to jednemu z uczestników Maćkowi Peli, który wprost opowiedział, co sądzi o synu gwiazdy disco polo. Jak się okazało, młody celebryta... próbował wrócić do show. Co dokładnie tam się stało?

Daniel Martyniuk znowu w opałach? 

Daniel Martyniuk jest synem gwiazdy disco polo i jego małżonki - Zenona i Danuty Martyniuków. Mężczyzna od dawna sprawiał problemy rodziców. Najpierw dosyć głośny rozwód z pierwszą żoną, Eweliną. Potem kolejny trudny związek z Faustyną. Tutaj mężczyzna nawet opublikował nagie zdjęcia partnerki w sieci!

Czy to koniec? Nic bardziej mylnego. Daniel Martyniuk wywołał międzynarodowy incydent lotniczy, podczas którego pokłócił się z obsługą samolotu. Przez to musiał on zaliczyć międzylądowanie w Nicei i wyprowadzono młodego gwiazdora.

Daniel regularnie również wyzywa swoich rodziców oraz różnych celebrytów. Mężczyzna ma swoje gorsze i lepsze momenty w mediach społecznościowych. 

Daniel Martyniuk urządził awanturę w samolocie

Danuta Martyniuk wiozła syna na plan "Nasi w mundurach"

Gdy Polskę obiegły informacje o starcie Daniela Martyniuka w "Nasi w mundurach", internauci byli zaskoczeni. Sam celebryta zapowiadał wielką przemianę, a nawet zyskał początkowo sympatię kolegów - w tym Maćka Peli. Po pewnym czasie młody Martyniuk zamilkł w mediach społecznościowych, ale wrócił z przytupem. Pogroził rodzicom, a potem żądał od TTV wypłaty pieniędzy za program. 

Daniel jednak nie pojawił się na planie programu, co wywołało poruszenie wśród innych uczestników. Nie zgadzali się oni z jego poglądami i zachowaniem, za co m.in. oberwało się Maćkowi Peli od samego Daniela.

Nikt się jednak nie spodziewał tego, co dowiedział się Pudelek. Według informatorów portalu - Daniel Martyniuk miał zostać nagle przywieziony na plan w trakcie zdjęć przez samą Danutę.

 - Przyjechał na plan i chciał wbić się do programu. Przywiozła go mama i był przekonany, że będzie mógł zostać  - przekazał informator.

Nie wiadomo, czy produkcja przyjęła chłopaka do programu. TTV na razie nie wydało komentarza w tej sprawie. Napisaliśmy w tej sprawie do telewizji, ale na chwilę publikacji artykułu nie uzyskaliśmy jeszcze informacji w tej sprawie. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki