Dawid Kwiatkowski w styczniu poinformował swoich fanów, że robi film biograficzny. Wtedy też spłynęła na niego fala hejtu. Wiele osób uważało, że co taki młody człowiek może powiedzieć o życiu. Okazuje się, że sporo. Piosenkarz przyznał, że miał trudne dzieciństwo i mimo tego udało mu się spełnić marzenie i zostać gwiazdą.
- Pokazałem tyle ile nie pokazałem nigdy. Weszliśmy z kamerami do domu i do przeszłości, o której nikt nie wie i nie wie w jakim bagnie się taplałem, mieszkając w Gorzowie i jak źle było u mnie w rodzinie, a jednocześnie chciałem być piosenkarzem. Pokazałem w tym filmie, jak ze złej sytuacji stworzyć życie, z którego będzie się zadowolonym, bo ja jestem bardo szczęśliwym człowiek - powiedział Kwiatkowski w wywiadzie dla WP.
Okazuje się, że Dawid oglądając fragmenty filmu bardzo się zrusza.
- Będzie bardzo emocjonalnie. Oglądam fragmenty, siedzę i ryczę chociaż oglądałem to kilka razy - dodał.
Wszystko wskazuje na to, że fanki gwiazdora nie będą musiały długo czekać na dzień w którym film trafi do kim.
- Jesteśmy na etapie montowania zajawki, trailera, który już niedługo będzie krążył w sieci. Skończyliśmy już wszystkie zdjęcia, mamy mnóstwo materiału - zdradził.