Półfinał "Must Be the Music". Gwiazdy zadały szyku?
Za nami pierwszy z dwóch odcinków półfinałowych programu "Must Be the Music". O wejście do finału show Polsatu walczyło dziewięciu artystów. Wśród nich m.in. Ringo Todorovic, zespóły Gis, Sad Smiles czy Livan & Latin Boys. Ostatecznie najwięcej głosów ze wszystkich otrzymali kolejno: Iamasleep, Duet z Pienin, Wiktoria „Vicky” Konończuk oraz Marcycha i to właśnie ich zobaczymy w finale "Must Be the Music".
Gościem specjalnym odcinka była Edyta Górniak. Diwa wykonała na scenie dwie piosenki. Rozpoczynając cały program zaśpiewała swój taneczny przebój z 2002 roku - "Jak najdalej". Na koniec programu, występując razem z synem Allanem Enso, wykonała zaś swój najnowszy singiel "Superpower", który od kilku tygodni podbija stacje radiowe, a dla samej Górniak jest nowym kierunkiem muzycznym. Edyta po raz pierwszy w życiu rapuje, a nawet i przeklina w swojej piosence. O utworze więcej opowiedział nam ostatnio jej syn, który współtworzył singiel.
ZOBACZ: Allan Enso przerywa milczenie. Mówi o pracy z Edytą Górniak. "Zbytnio się nawet nie kłóciła". WYWIAD
Edyta Górniak jak nastolatka. Tak wykonała swój nowy przebój
Edyta Górniak skupiła na sobie uwagę nie tylko muzyką, ale też stylizacją. Artystka pojawiła się na scenie w krótkiej, dżinsowej spódniczce z zakładkami - niczym uczennica liceum z amerykańskiego teledysku. Dobrała do niej sportową, różową koszulkę, dżinsową kurtkę i błyszczące kozaki.
Prowadząca program Patricia Kazadi wyglądała z kolei niczym Cher z lat 70. Oprócz kobaltowego kostiumu z retro sznytem uwagę zwracały jej dopięte, długie do pasa włosy. Stylizacją nie popisała się tym razem jurorka Natalia Szroeder. W odcinkach castingowych potrafiła wyglądać naprawdę spektakularnie. Tym razem zwyczajnie wiało nudą. A to przecież półfinał!
NIE PRZEGAP: Edyta Górniak o używkach w polskim show-biznesie. "Wielu moich kolegów to robiło i robi"
Co się stało z twarzą Karpiela-Bułecki? Odmłodniał w kilka dni
Szyku zadali także panowie - Adam Zdrójkowski i Dawid Kwiatkowski zaprezentowali się w świetnie skrojonych garniturach, przywołujących na myśl męską klasykę w najlepszym wydaniu. Z kolei Sebastian Karpiel-Bułecka zaskoczył wszystkich odświeżonym licem. Muzyk Zakopower i mąż Pauliny Krupińskiej wyglądał młodziej o co najmniej kilka lat. Jego cera wydawała się nie mieć zmarszczek i wręcz lśniła. Czyżby przeszedł jakiś zabieg? A może to zasługa dobrego telewizyjnego makijażu i świateł?
Wielki finał "Must Be the Music" już 15 maja. Na spektakularnej scenie muzycznego show najlepsi uczestnicy zawalczą o główną nagrodę - ćwierć miliona złotych (250 tysięcy złotych) oraz występ podczas Polsat Hit Festiwal.
Zobaczcie w naszej galerii, jak prezentowały się gwiazdy podczas półfinału "Must Be the Music".