Spis treści
Edyta Górniak nie brała używek
Słynna piosenkarka znana jest z ogromnej troski o własne zdrowie fizyczne i psychiczne. Podczas rozmowy z dziennikarzem ESKI, Maksymilianem Kluziewiczem, wokalistka przyznała otwarcie, że mimo licznych kryzysów w życiu prywatnym, nigdy nie próbowała tłumić trudnych emocji za pomocą narkotyków czy alkoholu.
Mi wystarczy chodzenie po trawie i cisza, i wykąpanie się w rzece - powiedziała Edyta Górniak.
Edyta Górniak o gwiazdach sięgających po narkotyki
Artystka doskonale zdaje sobie sprawę z realiów panujących w jej środowisku zawodowym i częstego sięgania po nielegalne substancje przez innych artystów. Zaznaczyła jednak wyraźnie, że zupełnie nie ma zamiaru potępiać osób szukających ukojenia w nałogach, ponieważ każdy człowiek dysponuje zupełnie inną wrażliwością. Według gwiazdy niektórym po prostu nie wystarcza zwykły kontakt z przyrodą i przebywanie w całkowitej ciszy.
Mogłam się uciekać do różnych pocieszycielskich jakichś substancji, co wielu moich kolegów robiło i robi. Ja tego nie krytykuję, bo ludzie potrzebują odreagować na wiele różnych sposobów - mówi wokalistka.
Są ludzie, którzy potrzebują jakiegoś innego wstrząsu na przykład, zamiast wyciszenia, to szoku większego, ale ja tego nie oceniam, bo każdy z nas musi odreagować i każdy potrzebuje czegoś innego - wyjaśnia Edyta Górniak.
Wartości Edyty Górniak a show-biznes
W dalszej części radiowej konwersacji piosenkarka wspomniała o swoim najnowszym filmie dokumentalnym, który niedawno ujrzał światło dzienne. Gwiazda przyznała, że dopiero po obejrzeniu zmontowanego dzieła w całości dotarło do niej, jak bardzo pozostała wierna swoim pierwotnym wartościom przez te wszystkie trudne lata. Mimo funkcjonowania w bezlitosnym świecie wielkiej rozrywki, wokalistka zachowała silny kręgosłup moralny i nie uległa negatywnym wpływom otoczenia.
Zobaczyłam na własne oczy ten wysiłek, że chyba jedną z najtrudniejszych rzeczy i największy wysiłek jej się podjęłam przez te lata, życie na oczach ludzi i kamer, że pozostałam wierna sobie. Czasem mówiłam o czymś głośniej, czasem ciszej, ale generalnie ten pion taki i te wartości i cnoty zachowałam. To jest szok - mówiła dumna z siebie Edyta.