Jarosław Kuźniar miał już romans z programem nie związanym z polityką. Był prowadzącym w pierwszych dwóch edycji muzycznego talent show, X Factor. Jego miejsce zajęła jednak Patricia Kazadi. Od dziś będzie prowadził Dzień Dobry TVN razem z Anną Kalczyńską. Wcześniej jej partnerem w programie był Robert Kantereit. Dziennikarz zastąpił jednak Kuźniara w TVN24. Jak wypadł prowadzący?
O dziwo nie popełnił żadnej wpadki. Był może zbyt spięty, ale może to kwestia czasu i Kuźniar będzie niebawem podchodził do gości z większą dozą luzu. Można było odnieść wrażenie, że prowadzący lekko drwi sobie z niektórych gości. Trudno było mu też patrzeć na pana, który prowadził poranne ćwiczenia. Pojawił się też mały zgrzyt między prowadzącymi. Najwyraźniej Kuźniar musi przestawić się na grę w duecie. Do tej pory to on był gwiazdą swojego programu. Teraz musi dzielić się obowiązkami gospodarza z Anną Kalczyńską. Para często wchodziła sobie w zdanie. Kalczyńska i Kuźniar muszą się jeszcze dotrzeć.
Co ciekawe internautom nie przeszkadzał nowy prowadzący, który nie cieszy się dobrą sławą. O wiele więcej negatywnych komentarzy dotyczyło Anny Kalczyńskiej. - Pani prowadząca tak jak w poprzednim duecie strasznie sztywna i chyba nie do końca prawdziwa. Pan zaś bardzo przyjemny dla ucha z uwagi na ton głosu i na pewno świetnie sobie poradzi - napisała jedna z internautek. Nie obyło sie jednak bez krytyki nowej twarzy DDTVN. - Nie znoszę go a teraz będę oglądała program co 2 tydzień. Przykro mi ale ten program straci na oglądalności... Nie było innych prowadzących tylko Kuźniar?! - pyta rozżalona fanka programu. Warto jednak zauważyć, że to Kalczyńska dla odmiany zaliczyła małą wpadkę. Pomyliła imię Kuźniara, nazywając go... Darek. - Dobrze, że nie Robert -zażartował dziennikarz. Oglądaliście debiut Kuźniara? Jak Wam się podobał?