Doda ujawnia kulisy pracy nad filmem i podsumowuje rok. "Sukces bywa cierpieniem". WYWIAD

2026-01-09 5:00

Choć wiele razy wróżono jej koniec kariery, Doda ma się świetnie. W 2025 roku nie schodziła z pierwszych stron gazet, wzięła udział w kilku kampaniach reklamowych i nagrała film dokumentalny o swoim życiu. Niestety, praca nad projektem okazała się znacznie cięższa, niż sobie to wyobrażała. W rozmowie z "Super Expressem" artystka ujawniła kulisy produkcji.

Doda sylwester 2025

"Super Express": - Jaki był dla ciebie ten miniony 2025 rok?

Doda: - Bardzo szybko zleciał! Im jesteś starszy, to nie możesz się doczekać tego, co będzie za tydzień albo za miesiąc. "Kiedy będą te wakacje, kiedy ten urlop?". Ja tak nie mam. Ja każdy najmniejszy dzień staram się celebrować i rozwlekać do granic możliwości. Nigdy nie chcę ekscytować się tym, co jest za tydzień. Nie obchodzi mnie to! Chcę myśleć o tym, co jest dzisiaj. Tak się nauczyłam i wtedy mi czas wolniej leci. Ten rok zleciał ekspresowo, może dlatego, że miałam dużo pracy na planie filmowym. Był po prostu straszny zapieprz z tym! 

- Taki niespodziewany, prawda? Bo my kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie rzeczy trzeba wziąć pod uwagę podczas pracy nad filmem dokumentalnym. Trzeba mieć np. zgody na użycie każdej sekundy programu jakiejś stacji telewizyjnej. 

- To było szokujące. My mieliśmy problem, bo chcieliśmy użyć urywków z TVN, który za moich początków jako prywatna stacja robił niesamowite programy o gwiazdach. I nie otrzymaliśmy tych zgód, bo Amazon, z którym kręcę film i właściciel TVN są konkurentami. Jest to też ogromny koszt. Wszystko można użyć tylko w formie cytatu, tylko kilka sekund. Potem przy montażu okazuje się, że praktycznie niczego nie można użyć. 

NIE PRZEGAP: Marmury, złote krany i futerko na desce sedesowej. Doda urządziła rodzicom pokój na starość. Mama Wanda zachwycona: "Złote, a skromne"

- To niewiarygodne, że artysta nie dostaje zgody na coś, co opowiada o nim, w czym sam wziął udział, a czasem nawet do wykorzystania własnej piosenki. 

- To przykre. Czasami to cała nasza przeszłość, nasza historia. I nie możemy jej użyć. Tak naprawdę jesteśmy tylko trybikiem w rękach gigantów. My jesteśmy po prostu najmniej ważni w tym wszystkim. Oni po prostu mają ze sobą konflikty, wynikające z podbierania sobie publiczności. Ale ja zarabiam bardzo dobrze na tym filmie, nie narzekam. 

- A jaki będzie dla ciebie 2026 rok? Będzie się kręcił wokół filmu?

- Nie zastanawiałam się nad tym. Mam jeszcze kilka innych, nowych projektów, o których fani nie wiedzą i się nie spodziewają. Ale ja już jestem nauczona, żeby się nie chwalić, tylko trzymać w tajemnicy. Zawodowo nowy rok będzie bardzo dobry!

ZOBACZ TAKŻE: Eksperymentują, by wyglądać jak nastolatki! Gwiazdy zdradzają swoje szokujące sposoby na wieczną młodość. Co robi sobie Doda?

- Wracając do filmu, Edyta Górniak, która pracuje nad swoim filmem, zapowiedziała, że twojego nie obejrzy. 

- Aha... Ja jej chętnie obejrzę. Lubię filmy dokumentalne o ludziach, którzy odnieśli sukces. W naszym kraju jest on okupiony różnymi kłodami, cierpieniem, zawodami. Dla mnie to jest zawsze bardzo motywujące oglądać taką ścieżkę innych ludzi. 

Rozmawiał Adrian Nychnerewicz

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki