Doda o emeryturze ojca. Utytułowany sportowiec nie może liczyć na wysokie świadczenie

2026-06-09 12:25

Nowe przepisy o zabezpieczeniu socjalnym artystów wywołały w Polsce ogromną burzę. Doda postanowiła wesprzeć rządowy pomysł, a podczas wywiadu dla portalu ESKA.pl odniosła się nie tylko do branży muzycznej. Wokalistka szczerze opowiedziała o sytuacji finansowej emerytowanych sportowców, podając za przykład swojego utytułowanego ojca.

Decyzja Rady Ministrów o zatwierdzeniu projektu ustawy wspierającej twórców wywołała ogromne kontrowersje w całym kraju. Inicjatywa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma zagwarantować artystom lepsze zaplecze socjalne, jednak pomysł ten spotkał się z falą sprzeciwu. Bardzo ostro o konieczności dopłacania do składek wypowiedział się Skolim, nie szczędząc wulgarnych słów i jawnej pogardy wobec swoich kolegów z branży. Doda natychmiast skrytykowała to zachowanie, ironicznie nazywając piosenkarza zwykłym biznesmenem i radząc mu powrót do pilnowania sprzedaży własnych kiełbas.

Doda o trudnej sytuacji sportowców

Debata o skandalicznie niskich stawkach i śmieciowych umowach dla muzyków czy aktorów szybko przeniosła się na inne zawody. Wiele osób zwróciło uwagę na tragiczne realia finansowe zawodników trenujących mało popularne dyscypliny sportowe. Doda doskonale zna ten świat z rodzinnego domu, dlatego podczas opolskiego festiwalu w wywiadzie dla serwisu ESKA.pl zwróciła uwagę na dramatyczne położenie zawodowych sportowców. Wokalistka wyznała ze smutkiem, że jej tata pomimo zdobycia aż siedmiu tytułów mistrza Polski wcale nie otrzymuje dziś godziwej emerytury.

Ojciec Dody ma niską emeryturę

Paweł Rabczewski przez lata odnosił spektakularne sukcesy jako profesjonalny sztangista. Tata popularnej piosenkarki zdobywał nie tylko mistrzostwa w kraju, ale przywoził również cenne medale z prestiżowych zawodów na szczeblu europejskim oraz światowym. Niestety tak imponujący dorobek nie przełożył się na wysokie comiesięczne świadczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Gwiazda estrady wzięła na siebie ciężar edukowania społeczeństwa w sprawie rządowego zabezpieczenia socjalnego, a w rozmowie z portalem ESKA.pl stanowczo odniosła się do pytań o prywatne finanse swojego ojca.

Co ty? W życiu! Żeby ludzie mieli świadomość - jest tylko kilka dyscyplin, które osiągają horrendalne stawki i mogą żyć z tego sporu, jest to tenis, piłka nożna, gilf, wyścigi samochodowe i koszykówka. Lekkoatleci, wspaniali nasi sportowcy, olimpijczycy to są ludzie, którzy mimo niesamowitych zdolności i talentu, nie są w stanie kupić sobie czasami odżywek. Nie są w stanie zrobić dobrej regeneracji, ponieważ wiedzą, że bez Instagrama i social mediów nie zdobędą sponsorów. Jak można tak upokarzać sportowca, żeby musiał robić social media, żeby jego talent i medale nie były jego wizytówką i powodem dla innych, żeby w niego inwestować? Jeżeli nie ma z boku inwestycji, to państwo mu nie pomoże. To jest smutne.

Wokalistka wyraźnie zaznaczyła przy tej okazji, że najbardziej znani i najlepiej opłacani przedstawiciele każdego zawodu mają moralny obowiązek głośno wstawiać się za słabszymi.

Każda grupa zawodowa musi o siebie walczyć. Mi jako artystce się powiodło, więc walczę o artystów, którzy są biedniejsi i którym nie może się powieść z prostej przyczyny, bo system wyklucza ich ze społeczeństwa i trzeba to zmienić. Sportowcy, którym się powiodło i mają dużą nośność jak ja, też powinni - dla swoich utalentowanych kolegów - nie bać się i powiedzieć swoje zdanie, bez względu na hejt, jakąś nagonkę, a nie: "mi jest dobrze, jeżdżę Ferrari, to nie będę się za innych wypowiadał, niech sobie walczą". Sami nie wywalczą. Potrzebujemy ludzi, którzy mają odwagę stanąć za słabszymi i spokojnie tłumaczyć. Ludzie są w większości ignorantami, idą za populistycznymi hasłami, gdzie jakiś chamski, nośny komentarz ich zawiedzie, bo łatwo ich podjudzić, nastawić przeciwko sobie, powiedzieć: "ktoś tobie zabiera", "biedniejsi będą musieli płacić", "chorzy nie będą mieli" i oni już w ogóle nie zwracają uwagi na to, że państwo ma na wszystkich i to, że dajemy komuś nie oznacza, że komuś innemu odbieramy godności. Powinniśmy walczyć o to, żeby każdy sektor miał tak samo dobrze. Albo minimalnie lepiej, by ludzie czuli godność i że to, co robią, im się najnormalniej w świecie opłaca - spuentowała w rozmowie z Eska.pl.

Doda Festiwal Opole 2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki