W sobotę 29 sierpnia rozpoczęły się ceremonie pogrzebowe ofiar tragicznej katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. Jako pierwsza na cmentarzu w Siedliskach koło Rzeszowa spoczęła 71-letnia Regina B. Pogodzie również udzieliła się ponura atmosfera. Ulewny deszcz towarzyszył żałobnikom przez całą uroczystość.
- Niebo zapłakało nad nasze Reginką
- komentowali mieszkańcy.
Wśród żegnających byli wojskowi
Panią Reginę, opisywaną jako miła, lubiana i pobożna osoba, przyszły pożegnać tłumy. Wśród żałobników, oprócz rodziny i mieszkańców miejscowości, obecni byli również wojskowi. Ich obecność była wyrazem wsparcia dla syna zmarłej, kpt. Daniela B., który aktywnie działa w 3. Karpackiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Wśród nich byli także młodzi kadeci.
- Jesteśmy kadetami, a pan Daniel to nasz szef - nie kryli młodzi chłopcy w mundurach. - Przyszliśmy, by pożegnać tragicznie zmarłą - mówili.
Ksiądz wspominał Reginę. „Zawsze pogodna, uśmiechnięta”
Podczas mszy żałobnej w kościele parafialnym pod wezwaniem Józefa Kowalskiego panowały smutek i grobowa atmosfera. Słowa otuchy i pocieszenia skierował do zebranych miejscowy ksiądz, który osobiście znał zmarłą.
- Pamiętam panią Reginę, siedziała tutaj zawsze z prawej strony koło ołtarza, zawsze pogodna, uśmiechnięta
- wspominał zmarłą.
Duchowny w swoim kazaniu odniósł się do trudnych pytań, które rodzą się w obliczu tak wielkiej tragedii. Zwracał uwagę, że w takich tragicznych sytuacjach rodzi się pytanie: dlaczego to się wydarzyło i dlaczego teraz. Podkreślał jednocześnie, że najważniejsza w takich chwilach jest nadzieja i pewność, że Regina B. przeszła już bramę i jest już w lepszym świecie.
Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech
Przypomnijmy, do tragedii doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3. Autokarem podróżowało 59 osób, które wracały z pielgrzymki do Medjugorie. Około godziny 1:00 w nocy, w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes, pojazd nagle zjechał z drogi, wpadł do rowu i przewrócił się na bok. W wyniku katastrofy zginęło 12 osób, a dziesięć zostało ciężko rannych. Według ustaleń węgierskiej policji, najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy.
Współpraca: Adam Drożdżak