Kasia Tusk sama robi lody. Przepis na domowe lody kokosowe jest bardzo prosty

Kasia Tusk od lat prowadzi blog o modzie, urodzie i stylu życia. Dla wielu Polek jest synonimem wyczucia stylu, estetyki i harmonijnego podejścia do codzienności. Uważni obserwatorzy dobrze wiedzą, że kluczem do jej nienagannej formy jest po prostu konsekwentny, zdrowy styl życia. Ostatnio podzieliła się ona kilkoma spostrzeżeniami na temat słodyczy. Przyznała, że już nie kupuje gotowych słodkości.

Kasia Tusk
Autor: AKPA

Prosta kuchnia i koniec z kupnymi słodyczami

Zdrowie w wydaniu Kasi Tusk nie ma nic wspólnego z drastycznymi dietami czy wycieńczającymi treningami. To przede wszystkim sztuka równowagi. Podstawę jej jadłospisu stanowią świeże warzywa, owoce oraz pełnowartościowe posiłki przygotowywane w domu. Kasia często podkreśla wagę prostoty w kuchni, dlatego też stawia na sezonowe składniki i tradycyjne, proste przepisy, unika natomiast sztucznych dodatków i przetworzonej żywności.

Właśnie o takim jedzeniu, a szczególnie słodyczach napisała ostatnio. Podzieliła się ze swoimi obserwatorami kilkoma spostrzeżeniami na temat kupnych słodyczy. Okazuje się, że Kasi Tusk zrezygnowała z ich kupna. Dlaczego? Otóż zauważyła, że kondycja jej skóry nie jest najlepsza. Co prawda dbała o to, jakich kosmetyków używa, ale: 

Dokładnie w chwili, w której powinnam raczej zacząć interesować się utratą kolagenu i kremami przeciwzmarszczkowymi, moja skóra postanowiła cofnąć się do okresu dojrzewania. Najpierw pojawiło się kilka drobnych stanów zapalnych. Potem kolejne. Wypryski przestały znikać po dwóch czy trzech dniach. Zamiast tego zostawiały po sobie czerwone ślady, a zanim jeden zdążył się zagoić, obok pojawiał się następny. 

Ważnym elementem jej rutyny jest także regularna aktywność fizyczna. Umiejętnie łączy sport z codziennym życiem rodzinnym. Zamiast spędzać długie godziny na siłowni, wybiera długie spacery nad morzem, jazdę na rowerze czy poranną jogę, która pozwala jej zachować sprawność i zredukować stres. Rytm dnia wyznaczają jej również naturalny kontakt z przyrodą i dbałość o sen, co uważa za najlepszy kosmetyk.

SPRAWDŹ: Kasia Tusk pokazała swoje córki! Stylizacje dziewczynek już teraz robią wrażenie

Kasia Tusk zrezygnowała ze sklepowych łakoci

Zaczęła zastanawiać się, jaka jest przyczyna, czy to jednak źle dobrane kosmetyki, może sprawy hormonalne, a może stres albo za mało snu? Oczywiście zdecydowała się też na podstawowe badania, ale i one nie przyniosły żadnej odpowiedzi. - Wizyty i zabiegi u dermatologa pomagały, ale zwykle przez chwilę: tydzień skóra się goiła, a po trzech problem wracał - przyznała szczerze. W końcu badając różne tropy stwierdziła, że ten ostateczny trop prowadził prosto do szuflady ze słodyczami.

- Poczytałam badania i postanowiłam zacząć od rzeczy, która wydawała mi się wykonalna: rezygnuję z kupnych słodyczy. Knoppersy, Schoko-Bonsy, czekolada z orzechami, Kinder Cards, wafelki, a nawet orzechowe cukierki Geisha, wszystko poszło w odstawkę. To znaczy, najpierw zjadłam wszystkie zapasy, bo przecież nie będziemy marnować jedzenia, a dopiero potem przestałam kupować nowe - opisała. 

Jak przyznała otwarcie nie zobaczyła różnicy następnego ranka, ale po mniej więcej trzech tygodniach zaczęła zauważać poprawę: - Najpierw przestały pojawiać się nowe stany zapalne. Potem stare zaczęły się wreszcie goić. Po kolejnych tygodniach różnica była już na tyle duża, że trudno było ją zignorować. Sama trochę nie chciałam w to wierzyć głównie dlatego, że dużo wygodniej byłoby mi odkryć, że winny jest na przykład konkretny składnik kremu, który mogę po prostu wyrzucić do kosza i nadal spokojnie kupować Kinder Bueno. 

W sumie od zmiany minął prawie rok. Co prawda Kasia je czasem desery czy też piecze z córeczkami ciastka, nie ucieka też przed kawałkiem tortu na urodzinach. Ale jedno jest postanowione: - Do kupnych słodyczy boję się jednak wrócić, bo moja skóra bardzo wyraźnie zareagowała na tę zmianę.

Przy okazji Kasia Tusk podzieliła się przepisem na domowe lody kokosowe, które robi. Przepis jest banalnie prosty! Do przygotowania lodów potrzeba:

  • 3/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki mleczka kokosowego
  • pół szklanki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • pół szklanki śmietanki 36 proc.

Do miski Kasia Tusk wlała pół szklanki śmietanki i ubiła ją za pomocą miksera. Do ubitej śmietany dodała jogurt naturalny, mleczko kokosowe, wiórki kokosowe i syrop klonowy.  Wszystko delikatnie wymieszała łyżką, a następnie przelała do gotowych foremek na lody i umieściła w zamrażalniku. Po około 3 godzinach lody były gotowe. Proste? Dziecinnie! 

BREJZA: Afera Rywina to mały pikuś przy Zondacrypto

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki