Doda odpowiedziała Miszczakowi, gdy zarzucił jej kłamstwo. Poszło o posadę w znanym show

2026-04-03 10:27

Relacje między Dodą a Edwardem Miszczakiem uległy znacznemu pogorszeniu. Piosenkarka ogłosiła, że dyrektor programowy Polsatu proponował jej fotel jurorki w programie "Taniec z gwiazdami". Kiedy szef stacji oficjalnie temu zaprzeczył, artystka natychmiast skontrowała jego słowa, powołując się na obecność świadków podczas tamtej rozmowy.

Doda oraz Edward Miszczak mają za sobą długą historię znajomości. Kiedy obecny dyrektor programowy Polsatu pracował jeszcze dla stacji TVN, jako jeden z pierwszych zauważył medialny potencjał wokalistki. To właśnie na antenie tej telewizji piosenkarka triumfowała podczas sopockiego festiwalu i prowadziła własny format "Jazda z Dodą", w którym kamery śledziły jej zmagania o prawo jazdy. Dobre relacje zakończyły się jednak w 2014 roku po głośnym konflikcie artystki z Agnieszką Woźniak-Starak. Piosenkarka zaatakowała prezenterkę w chorzowskiej toalecie w odpowiedzi na krzywdzące materiały o jej rodzinie, emitowane w programie "Na językach". Konsekwencją tego incydentu było wpisanie Dody na czarną listę przez Edwarda Miszczaka.

Doda i Edward Miszczak spotkali się w Polsacie

Sytuacja zmieniła się, gdy Edward Miszczak objął stanowisko dyrektora programowego w telewizji Polsat. Wokalistka dostała tam szansę poprowadzenia dwóch programów typu reality-show: "12 kroków do miłości" oraz "Doda. Dream Show". Współpraca układała się bez zarzutu, aż do momentu, w którym relacje ponownie uległy ochłodzeniu. Szef stacji zarzucił gwieździe brak lojalności w związku z jej występem podczas sylwestrowego koncertu TVP, a w filmie dokumentalnym poświęconym artystce bronił dawnych reportaży na jej temat. Obecnie konflikt przybrał na sile, ponieważ Miszczak oskarżył wokalistkę o kłamstwo w sprawie rzekomej propozycji jurorskiej w programie "Taniec z gwiazdami".

Doda reaguje na słowa Edwarda Miszczaka

Podczas nagrań do piątego odcinka "Tańca z gwiazdami", na których piosenkarka pojawiła się w roli gościa, udzieliła wywiadu portalowi Party.pl. Zdradziła w nim, że Edward Miszczak oferował jej miejsce za stołem jurorskim nie tylko w tanecznym show, ale również w formacie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Gwiazda miała odrzucić te propozycje ze względu na swoje niespełnione marzenie o byciu trenerką w produkcji "The Voice of Poland".

W odpowiedzi na te rewelacje, dyrektor programowy Polsatu udzielił krótkiego komentarza serwisowi Pudelek. Zapytany o rzekomą ofertę jurorską dla Dody, stwierdził stanowczo: "Nie", uzupełniając, że wokalistka otrzymała jedynie zaproszenie do występu podczas koncertu z okazji Dnia Matki. Artystka szybko skomentowała słowa szefa Polsatu.

„Jeszcze raz potwierdzam, że Edward Miszczak zaproponował mi jury w dwóch programach jak przeszedł z TVNu do Polsatu. Było to spotkanie przy świadkach. A w tym roku występuje w Polsacie na Dzień Matki oraz zakończenie wakacji - napisała na Instagramie.”

DODA: Każdy na moim miejscu odebrałby sobie życie. Wszyscy na mnie żerują
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki