Doda tłumaczy się z POBICIA Moniki Jarosińskiej - ZDJĘCIA!

2011-03-27 11:37

Dwa i pół miesiąca czekali policjanci z komendy przy ul. Żytniej w Warszawie aż Doda (27 l.) stawi się na przesłuchanie w sprawie awantury w jednym ze stołecznych klubów. Piosenkarka 7 stycznia miała tam pobić aktorkę Monikę Jarosińską (37 l.). Mało tego, podobno zwyzywała ją i groziła, że ją zabije! A wszystko przez... byłego męża gwiazdy, Radka Majdana (39 l.).

Piątek, godz. 11.08. Doda w towarzystwie adwokata pojawia się na ul. Żytniej w Warszawie. Jest skromnie ubrana: w szary płaszczyk, szarą spódniczkę i czarną bluzeczkę. Ma buty na płaskim obcasie.

Przeczytaj koniecznie: Doda i Monika Jarosińska - żadna z nich nie odpuści. Będzie ciąg dalszy walki Rabczewska - Jarosińska

- To ona taka mała? - dziwią się policjanci. A gwiazda jest zadowolona, uśmiecha się szeroko, jakby zaraz miała spotkać się z fanami.

A tymczasem sprawa nie była do śmiechu. Piosenkarka przyszła zeznawać w sprawie pobicia Moniki Jarosińskiej 7 stycznia podczas otwarcia klubu Show.

 

Była zimowa noc. Na imprezie wszyscy dobrze się bawili, sączyli drinki, tańczyli, plotkowali. Do godz. 3 nad ranem trwała tam istna sielanka. I nagle wybuchła awantura. Doda, która skończyła występ, miała podejść do Moniki, gwiazdy serialu "Samo życie". Chciała się podobno z nią poznać... Miło nie było, skończyło się rękoczynami.

Patrz też: Doda oskarża Jarosińską o takie słowa: Nergal i tak umrze

"Ruch... łaś się z Radkiem, a jeśli on cię nie chciał, to znaczy, że śmierdzisz. Zabiję cię, zniszczę ci karierę i zdechniesz na białaczkę" - miała pokrzykiwać Doda i w ataku szału podobno zaczęła okładać aktorkę po twarzy, ciągać ją za włosy. Wyrwała jej nawet sporą garść. Wszystkie obrażenia zostały wyszczególnione w obdukcji lekarskiej, której poddała się Monika.

Teraz sprawą zajmie się prokuratura, a potem sąd.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki