Dorota Wellman wraz Marcinem Prokopem (45 l.), zdaniem wielu telewidzów, stanowią jedną z najbardziej zgranych par prowadzących „Dzień Dobry TVN”. Dawniej duet występował w programie „Pytanie na śniadanie” nadawanym w TVP. Oprócz występów w telewizji, Dorota Wellman regularnie pisze felietony dla portalu Wysokie Obcasy. Dziennikarka głosi w nich odważne poglądy i nie unika tematów tabu. Prezenterka z okazji pierwszego dnia tegorocznych egzaminów maturalnych podzieliła się z widzami stacji TVN zabawną anegdotą, która przytrafiła jej się na własnej maturze. Wellman otwarcie przyznała, że udało jej się oszukać egzaminatorów i jest z tego dumna!
Zobacz: Dorota Wellman miesiącami ukrywała osobistą tragedię: G**no to widza obchodzi co nas boli
Dorota Wellman oszukiwała na maturze
Prezenterka porannego formatu stacji TVN wróciła wspomnieniami do czasów własnej matury. Okazało się, że w trakcie egzaminów ustnych dopuściła się oszustwa. W obecności egzaminatorów powołała się na książkę, która nigdy nie została napisana.
Zrobiłam numer stulecia, bowiem nie bardzo kochałam swoją panią profesor, która uważała, że literatura kończy się na Słowackim. Ja byłam przekonana, że jest jeszcze dużo wspaniałych rzeczy po Słowackim. W związku z tym na maturze ustnej wymyśliłam książkę i wszyscy egzaminatorzy potwierdzili, że ją czytali. Całą fabułę wymyśliłam: bohaterów, ich losy i o nich opowiedziałam. Jestem z tego dumna - opisywała w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".
Wysiłek Wellman opłacił się. Dziennikarka zdała egzamin na najwyższą ocenę.
"Dostałam piątkę na maturze ustnej i pisemnej - zaznaczyła. - Jestem trochę oszustem maturalnym, ale pani profesor uważała, że to jest naprawdę wybitna powieść" - powiedziała.